piątek, 23 września 2011

Mini zakupy pędzli Eco Tools na iHerb.com + makijaż z użyciem Monaco

Dzisiaj krótko, bo chciałam tylko pokazać zawartość paczuszki jaka do mnie dotarła z iHerb.com Jak już jakiś czas temu wspominałam jestem na etapie kompletowania pędzli a że dużo słyszałam dobrego o pędzlach Eco Tools postanowiłam sama spróbować. Zamówiłam więc jeden zestaw na wypróbowanie i muszę przyznać , że wstępnie spodobał mi się i chcę więcej :-))


Jak widać na załączonym obrazku zamówiłam sobie jeszcze małe myjki Loofah pakowane po 6 szt. oraz dostałam dwie próbki jakiś suplementów ale jeszcze nie przyglądałam się im dokładnie :P

Pędzle od razu poszły do prania bo bardzo chciałam je wypróbować. Co mnie zaskoczyło to, że mają tak krótkie i poręczne rączki. Super bo jak krótkowidz maluje się bez okularów to ma nos w lustrze przez co długa rączka pędzla jest zbędna i utrudnia działanie. Te są krótkie i to mnie cieszy. Poza tym bambusowa rączka jest szalenie lekka i to też na plus. Bo powiem szczerze, że mimo iż lubię np. Hakuro 51 to drażni mnie  w nim ciężki trzonek.

Szybkie porównanie do Maestro i Hakuro.



Poza tym do pędzli dołączona jest fajna mini kosmetyczka dzięki czemu można je ze sobą zabrać do torebki. Mała a przydatna rzecz. Super!
Mam nadzieję, że w użyciu również się spiszą.
W praniu żaden włosek nie wyszedł a ja nie należę do osób które pieszczą się z myciem pędzli. Pucuję je w żelu do mycia twarzy albo szamponie dla dzieci, płuczę pod bieżącą wodą i gotowe  bez zbędnych ceregieli :) 

Na koniec szybki makeup który zmalowałam z użyciem tych pędzli. Trochę w szalonych kolorach ale cały czas testuję wszelkie kombinacje Monaco a ta paleta daje wiele możliwości...

Jak zwykle oczkiem zaznaczyłam użyte cienie:






środa, 21 września 2011

Skin Food Moshroom Multi Care BB Cream + makijaż Sleek Monaco

Dzisiaj kilka słów o kremie Skin Food Moshroom Multi Care BB Cream SPF20 PA+ który otrzymałam dzięki ogromnej uprzejmości w paczuszce od Dezemki :-*
Dodatkowo na koniec bonus czyli mój wczorajszy makijaż z użyciem tego kremu i paletki Sleek Monaco.

moja próbka :)



Kilka słów o kremie:
Krem o potrójnym działaniu: ochrona UV, głębokie nawilżanie oraz rozjaśnianie. Zawiera wyciąg z aloesu i grzybów a  arbutyna i adenozyny sprawiają, że skóra jest jasna i elastyczna. Krem występuje w dwóch odcieniach: 01 Radiant Skin i 02 Neutral Skin.
Krem zaleca się nakładać palcami. 
Pojemność 50g

źródło: Tutaj

Moje wrażenia:
Pierwsze co mnie urzekło to zapach... Dla mnie cudny owocowy, świeży, uwielbiam. Krem fajnie się nakłada. Nie jest tępy, dobrze się rozsmarowuje i wchłania do całkowitego matu! Bardzo mnie to zdziwiło, bo spodziewałam się błysku :) Ciężko jest nim zrobić sobie maskę na twarzy. Krem ma krycie lekkie do średniego.
Bardzo podoba mi się odcień tego kremu, prawdziwy neutralny beż. Wreszcie jestem zadowolona z odcienia BB kremu :)) Nałożyłam go na twarz w południe, biegałam po markecie, sprzątałam w domu i nadal wieczorem wyglądał dobrze. Także trwałość dla mnie zadowalająca.
Jeśli chodzi o minusy to nałożony na czystą skórę (bez kremu nawilżającego) podkreśla suche skórki. Zapychania i podrażnienia nie zauważyłam bo po 2-3 aplikacjach trudno o taki efekt.
Muszę przyznać, że bardzo spodobał mi się ten krem i z chęcią wypróbowałabym go jeszcze.

Tak krem wygląda na twarzy:



W ramach bonusa kilka fotek z makijażu.  Ostatnio wyglądam mało ciekawie bo od trzech dni chodzę zasmarkana z zapuchniętymi oczyma więc proszę brać na "to" poprawkę  :(



Poniżej "oczkiem" zaznaczyłam cienie wykorzystane w tym makijażu:






Kosmetyki użyte do wykonania makijażu oczu:
  • Brwi korektor Delia w kolorze czarnym
  • Tusz Estee Lauder Signature w kolorze czarnym
  • Korektor pod oczy Skin79 The Oriental BB, Line Cover BB Cream Plus
  • Cienie Sleek MakeUP z kolekcji Monaco
  • Kredka na lini wodnej  NYX Jumbo Eye Pencil biała 604 milk


Bardzo ciekawa jestem czy ktoś z Was używał tego kremu? 

niedziela, 18 września 2011

Makijaż z użyciem paletki Sleek Monaco i Au Naturel

Miało być dzisiaj o czymś innym ale, że dzisiaj niedziela więc makijaż :))
Połączenie dwóch palet Monaco i Nude daje duże możliwości... Zabawę zaczęłam od mojego ulubionego fioletu Lotus Flower a potem to już tylko Nud(n)e  wykończenie.

Efekt sami oceńcie...
Na zdjęciach wyszły mi na górnej powiece jakieś takie brzydkie prześwity (!?). Sama nie wiem dlaczego bo na żywo wygląda to dobrze :P

Poniżej zaznaczone "oczkiem" cienie których użyłam.



Wszystkie zdjęcia można powiększać, wystarczy kliknąć na wybrane foto.





I na koniec oba oczka :)


Kosmetyki użyte do wykonania makijażu oczu:

  • Brwi korektor Delia w kolorze czarnym (moja recenzja)
  • Tusz Estee Lauder Signature w kolorze czarnym
  • Eyeliner Essence w kolorze czarnym Midnight in Paris 01 
  • Korektor pod oczy Skin79 The Oriental BB, Line Cover BB Cream Plus
  • Cienie Sleek MakeUP z kolekcji Monaco (moje swatche)
  • Cienie Sleek MakeUP z kolekcji Au Naturel
  • Kredka na lini wodnej  NYX Jumbo Eye Pencil biała 604 milk



piątek, 16 września 2011

Zawartość rozdaniowej paczki "Niespodzianki" :)

Ponieważ dowiedziałam się dzisiaj, że paczka niespodzianka, która była do wygrania w moim rozdaniu pokonała setki km i dotarła szczęśliwie do zwyciężczyni mogę wreszcie zdradzić co w niej było :)

Oto zawartość:

  • Błyszczyk Calvin Klein
  • Cień My Secret Mat nr 505
  • Miniatura balsamu La Roche-Posay Lipikar Baume AP
  • Próbka kremu tonującego La Roche-Posay Hydreane Teinte
  • Peeling do ciała Joanna Naturia
  • Miniatura BB kremu Skin 79 Super BB
Podobają Wam się takie niespodzianki? 
Zwyciężczyni jeszcze raz gratuluję i mam nadzieję, że kosmetyki będą przydatne :))

środa, 14 września 2011

Paznokcie jesiennie czyli Essence #39 Spicy + OFERTA

Essence Multi Dimension XXXLShine Nail Polish 39 Spicy

Ostatnio przy szybkich zakupach w Drogerii Natura wpadł mi w ręce a właściwie w ręce mojej starszej córki lakier w kolorze czekoladowym. Przeglądałam sobie resztki z ostatniej LE Essence a w między czasie podałam koszyczek z zakupami do potrzymania mojej córce siedzącej w spacerówce. Nie wiem czy upłynęło 30 s kiedy usłyszałam: "Mamusiu ta czekoladka jest niedobra do zjedzenia!". Możecie sobie wyobrazić co zobaczyłam kiedy się odwróciłam... Moje dziecko ze wszystkich zakupów w koszyczku dorwało lakier zdążyło go odkręcić, wylać i nieźle nim usmarować wózek i siebie :(  Rodzice powinni być wyposażeni jednak w dodatkową parę oczu z tyłu głowy.
Na szczęście bardzo miła i sympatyczna pani z obsługi "uratowała" nas paczką płatków kosmetycznych i butlą zmywacza :P No cóż zdarza się, mimo to lakier a właściwie jego resztki zakupiłam bo jak się okazało był ostatni w sklepie a moja córka doświadczyła tego, że nie wszystkie czekoladki są "jadalne" :P 

A tak oto owa "czekoladka" prezentuje się na paznokciach.
Dodam, że fotka była zrobiona po dwóch dniach noszenia lakieru.



Ja ogólnie rzadko maluję paznokcie bo zwyczajnie nie mam czasu bawić się malowanie, suszenie i w zmywanie lakieru ale od czasu do czasu  lubię mieć kolorowe paznokcie.



Aplikacja tego lakieru wg mnie nie należy do najprzyjemniejszych, lakier się dziwnie ciągnie, maże.
Pędzelek jest dobry, lakier wysycha też w znośnym czasie. Krycie ma całkiem niezłe bo już przy jednej warstwie było dobrze ale dałam drugą bo lubię by kolor był intensywny.
Największe zastrzeżenie mam do połysku, bo oczekiwałam tego XXXL Shine a tu co ukrywać zwykła lipa... Zwyczajny niezbyt nachalny połysk. Przykro mi ale chyba się nie polubimy z Essence. Po pierwsze ta czekoladka jest niejadalna a po drugie mało się błyszczy :P

OFERTA (już nieaktualna)
Dzisiaj próbowałam chyba po raz czwarty czy piąty "polubić"  się z kolorem mojego BB kremu Skin 79. Niestety nie dam rady dla mnie za jasny i bardzo nad tym ubolewam bo krem jest świetny, chyba najlepszy z wszystkich BB kremów jakie dane mi było dorwać :(
Zatem jeśli ktoś ma chrapkę na ten kremik to nich da znać. Krem kupiłam na ebay bodajże za ok 62 zł użyty był może 4-5 razy, a róż tylko pomyziany. Proponuję 45zł +przesyłka. Kto ma chęć niech pisze zapraszam.


EDIT:
Krem znalazł już nową właścicielkę :)



niedziela, 11 września 2011

Makijaż nr 2. z użyciem paletki Sleek Nude

Wczoraj pokazywałam tutaj pierwszy makijaż jaki zmalowałam tą paletką. Dzisiaj postanowiłam zrobić drugi  używając innych odcieni. Hmmm... Lekko się zdziwiłam, że efekt wyszedł prawie identyczny. Nie wiem może mi się tylko tak wydaje ale niby mamy do wyboru aż 12 cieni ale w użyciu na powiece wychodzi mi ich zaledwie połowa :P

Dzisiaj użyłam takich cieni:


Na ruchomej powiece odcień Moss, dla rozświetlenia w wewnętrznym kąciku Taupe, zewnętrzny kącik Mineral Earth. Jako baza na całe powieki Honeycomb. Eyeliner to odcień Noir.

A oto efekty:






Do zmalowania kreski użyłam cienia w kolorze czarnym. Kreskę malowałam na mokro (3 krople wody + 1 kropla gliceryny). Jeśli chodzi o trwałość to nawet nie jest tak źle, po 2h nic się nie skserowało :)

Pozostałe kosmetyki:

  • Tusz Estee Lauder Sumptuous w kolorze czarnym,
  • Kredka NYX Jumbo Eye Pencil w kolorze Milk
  • Baza pod cienie ArtDeco,
  • Korektor do brwi Delia ONYX w kolorze czarnym,
  • Korektor pod oczy Skin79 The Oriental Line Cover BB Cream Plus

sobota, 10 września 2011

Makijaż nr 1. z użyciem paletki Sleek Nude

W ramach testowania nowego nabytku postanowiłam zrobić kilka makijaży. Ile ich będzie tego nie wiem zobaczymy...

Dzisiejsze zdjęcia niestety robione były po około 6h więc makijaż troszkę znoszony. Kolory jednak w miarę się trzymały więc chyba aż tak tragicznie nie jest. Zresztą oceńcie sami :-)

Tak wygląda moja paletka, recenzja na pewno będzie wkrótce najpierw muszę troszkę poużywać. Jednak już mogę powiedzieć, że cienie zdecydowanie są lepsze niż w poprzednich paletach, bardziej kremowe szczególnie maty. Czarny nareszcie taki jak powinien być czyli głęboka intensywna czerń.
Tutaj zaznaczyłam cienie które użyłam w tym makijażu:


A oto fotki  tylko w świetle dziennym.
Wszystkie można powiększyć :)





Jako fanka koloru na oczach nie mogłam się oprzeć i musiałam użyć eyelinera Essence w kolorze Berlin Rock (fiolet). Tusz to Max Factor Masterpiece Max, brwi korektor Delia, korektor pod oczy Skin 79 Oriental Gold Plus. Cienie są na bazie ArtDeco i to by było na tyle.

piątek, 9 września 2011

Rozświetlacz Physicianis Formula Mineral Glow Pearls

Chciałam Wam dzisiaj pokazać rozświetlacz, który zauroczył mnie przeokrutnie... :P

Słowem wstępu dodam, że szukałam rozświetlacza mineralnego już dłuższy czas, najbardziej zależało mi na tym, by nie był w formie sypkiej. Przeszperałam wiele stron  w necie, drogerii no i mam to małe cudo. Używam już jakieś 2 miesiące a zużycie jak widać minimalne. Co prawda nie maluję się nim codziennie ale jednak :)

Info ze strony producenta - TUTAJ

O pudrze:
Jest to delikatny puder rozświetlający. Połączenie kilku odcieni beżu. Zawiera prawdziwy wyciąg z pereł, dzięki czemu daje piękne luksusowe wykończenie makijażu. Może być nanoszony solo na twarz albo na podkład. Przy skórze suchej i bardzo suchej dla lepszego efektu zaleca się nawilżyć twarz mleczkiem lub kremem przed zastosowaniem produktu.
Puder jest hypoalergiczny, nie zawiera parabenów, nie jest perfumowany, niekomedogenny, testowany dermatologicznie.
Waga 8g
Cena 13,95$ 

Niestety produkt jest niedostępny w Polsce, choć cena jest bardzo przystępna to jak zwykle wysyłka zagraniczna powala na kolana.

Opakowanie
Puder dostajemy w ładnym kartoniku, do którego przyklejony jest puder tak jak próbki w gazetach :) Samo opakowanie pudru dość tandetne z niezbyt ładnego plastiku z podwójnym dnem w którym jest pędzelek. Pomysł z pędzlem fajny tylko szkoda, że włosie ma tak twarde, że raczej do użytku to on się nie nadaje :(
Opakowanie zamyka się na zatrzask ale było zabezpieczone małą zawleczką która na początku utrudniła mi otwarcie pudru.

Konsystencja jest dość kremowa nie pyląca. Ładnie się nakłada i trzyma długo na twarzy.
Puder nie posiada wyraźnego zapachu.



Rozświetlacz używam już jakiś czas i na powierzchni pudru była cienka mocno błyszcząca skorupka, która bardzo łatwo się starła. Pod tą cienką warstwą znajduje się właściwy produkt. Mam nadzieję, że to widać na zdjęciach (lewa strona pudru, na prawej jeszcze nie starta).


Porównanie odcienia do rozświetlacza Estee Lauder o którym pisałam TUTAJ.



Skład:


Uważam, że jest to idealny rozświetlacz do dziennego makijażu, raczej nie ma mowy by zrobić sobie nim "krzywdę". Puder jest w odcieniu lekko beżowym idealnym dla naszych polskich jasnych karnacji więc nie bieli nawet gdy przesadzimy :) 
Rozświetlacz tak mi się spodobał, że zakupiłam drugie opakowanie na prezent. Mam nadzieję, że osoba która go dostała będzie równie zadowolona jak ja :)
Polecam z czystym sumieniem.

Ktoś ma podobne doświadczenia z tym pudrem? Znacie kosmetyki tej firmy?

czwartek, 8 września 2011

Wyniki rozdania :)

Przepraszam, że tak długo czekaliście na wyniki ale nie spodziewałam się tak dużej liczny chętnych. 
Troszkę tego liczenia było :P
Bardzo mi miło ogłosić, że zwycięzcą zostaje:


Dziękuję serdecznie wszystkim za udział w zabawie. Do następnego rozdania :)
Zwyciężczynię proszę o kontakt bo nie zostawiła adresu email....

środa, 7 września 2011

Cienie Mineralne Lily Lolo swatche + makijaż

Kilka dni temu pisałam TUTAJ o paczuszce jaka do mnie przyszła z firmy Costasy. Były to cztery cienie mineralne w odcieniach fioletu, brązu i różu.
Wszystkie zdjęcia można powiększać :)

Dodam jeszcze tylko, że miałam ogromny problem, żeby złapać rzeczywiste kolory cieni... Bynajmniej po wielu próbach udało się, dlatego zdjęcia są tak różne. Zrobiłam ich kilka w różnym świetle aby oddać te piękne kolory :)


Opakowanie
Mocne porządne pudełeczko z sitkiem zabezpieczone folią samoprzylepną. 
Zapach
Nie mają żadnego zapachu. Jeśli jest to jest on praktycznie niewyczuwalny.
Konsystencja 
Cienie są kremowe, przypominają mi podkład Lily Lolo, absolutnie nie pylące co u mnie zyskuje ogromnego plusa. Delikatne i bardzo drobniutko mielone.
Nakładanie 
Świetnie się je nakłada zarówno pędzlami, pacynką jak i zwyczajnie palcami. Nie osypują się prawie w ogóle. Idealnie się ze sobą mieszają. 
Pigmentacja
Ostatnio używałam głównie cienie z różnych paletek Sleeka dlatego w pierwszej chwili byłam lekko rozczarowana pigmentacją. Ale kiedy użyłam ich w makijażu cienie pięknie prezentowały się na oku. Odcienie które posiadam do odcienie perłowe, mocno błyszczące ale bez brokatowych drobinek.





Na dłoni nałożone na sucho bez bazy:


  Nałożone na mokro bez bazy:

Kliknij aby powiększyć :) Foto w świetle dziennym.


Cienie te bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, z chęcią wypróbowałabym jeszcze inne kolory np. maty oraz róże. Bo te z próbki zapowiadają się rewelacyjnie.

Poza tym cienie trzymały się dzielnie na mojej opadającej powiece cały dzień bez poprawek, nic a nic nie straciły koloru, nie zbierały się w załamaniu.

Inne kolory tych cieni pokazały dziewczyny na swoich blogach: Agabil TUTAJ i Matleena TUTAJ

Na koniec makijaż z użyciem kosmetyków Lily Lolo, które były w paczce: róż, bronzer, podkład i rozświetlacz.






niedziela, 4 września 2011

Pędzle Real Techniques by Samantha Chapman

Ostatnio wzięłam się za poszukiwanie pędzli. Ciągle mam jakieś braki w tym temacie ...
Chciałam Wam pokazać pędzle, które urzekły mnie swoim wyglądem a z tego co widziałam na filmikach są też całkiem niezłe. 
Popatrzcie same jakie cudeńka :)
Zdjęcia pochodzą ze strony: http://realtechniques.com/

Ponadto na tej stronie znajduje się szereg filmików z samą Samanthą z użyciem tych pędzli. Warto pooglądać TUTAJ i TUTAJ




Są śliczne prawda :) Kupić je można w dwóch sklepach, gdzie wysyłka jest międzynarodowa. 
Tutaj w LOVE MAKE UP  oraz w VICTORIA HEALTH Ceny pędzli nie są aż takie straszne, bardziej poraził mnie koszt samej wysyłki do Europy aż 7,95 funta! Osoby mieszkające w Stanach mogą je kupić w sklepie ULTA BEAUTY. A mogło być tak pięknie... 

Ktoś z Was zna te pędzle bardzo ciekawa jestem jak się sprawują?


Edit:
Mam znalazłam, Idalio dziękuję :)
A oto filmik z recenzją tych pędzli KatOsu - TUTAJ :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...