czwartek, 30 października 2014

Gorzkie żale do PHENOME + recenzja kremu REJUVENATING Line minimizer

Z Phenome jak ze wszystkimi markami były fale zachwytów na blogach i chwile ciszy. Ja postanowiłam przeczekać to pierwsze z obawy, że recenzje kosmetyków pochodzących ze współprac (i nie tylko), szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację traktuję bardzo srogim okiem :) Po prostu moja cera jakby nie patrzeć jest dla mnie ważna z uwagi na jej stan chorobowy (trądzik różowaty, alergie) i zanim użyję polecany krem naprawdę zastanawiam sie długo, czy warto.
Wiele razy przegladałam ofertę i na razie poza dzisiejszym bohaterem i peelingiem enzymatycznym  żaden mnie nie zachęcił do tego abym go kupiła. Jedyną z przyczyn mojej niechęci do zakupów jest polityka firmy. Super, że organizują promocję, rabaty  20% i 30%, naprawę nic tylko się cieszyć tylko dlaczego oferta jest niekompletna. Serio mi to się w głowie nie mieści, żeby na krem czekać prawie pół roku! A tak właśnie było z REJUVENATING. Uparłam się na niego i cierpliwie czekałam sprawdzając stan na stronie sklepu. Co dziwne był dostępny w sprzedaży na jednym z zagranicznych sklepów, widać wolą wysyłać go w świat. Trudno. Na dzień dzisiejszy znów jest produkt chwilowo niedostępny. To zniechęca naprawdę. Chyba, że to celowa strategia marki - widać u mnie się sprawdziła. Tylko nie wiem czy wszyscy mają tyle cierpliwości co ja :P
Poza tym bardzo długo mieli też błąd na swojej stronie (celowo?) - dopóki nie zwróciłam im uwagi na FP. Otóż widniała tam informacja, że w Łodzi znajduje się sklep stacjonarny a takiego nie było. Pomijam fakt, że przez tą informację objechałam bez sensu pół miasta :/ Teraz co prawda od niedawna jest wyspa w Manufakturze i chwała im za to ale nie podoba mi się takie traktowanie potencjonalnego nabywcy. Dobra koniec żalów przejdźmy do samego kremu a jak będzie dalej z zakupami czas pokaże...


wtorek, 28 października 2014

Nude Natural makeup

Dawno nie było żadnych malunków a ponieważ nie wszyscy korzystają z Facebooka pomyślałam, że tu również wrzucę te kilka fotek z ostatnim makijażem :)
Bardzo neutralny makijaż troszke z inną dolną kreską, która optycznie otwiera oko. Mam nadzieje, że mi się to udało :)

Użyte kosmetyki - większość było na blogu więc podlinkowałam:
Twarz:
Oczy:
- cienie Sleek paleta Storm
- tusz L'Oreal So Cuture
- rzęsy Ardell Demi Whispis
- baza pod cienie NARS
- kredka Max Factor nr 90
- eyeliner Kat von D odcień troper
Usta:
- Rimmel by Kate nr 16

niedziela, 26 października 2014

Brow Powder Duo, Anastasia Beverly Hills | set do brwi

Dziś kolejny produkt do brwi od Anastasia Beverly Hills, tym razem Brow Powder Duo w odcieniu Medium Brown. Cena 23$ + tax , dostępnych wariantów aż 11, więc jest z czego wybierać.
Przejdę od razu do sedna bo jest to chyba jeden z najlepszych produktów tej marki. Diabelnie trwały, nic się nie sypie, nie kruszy, pięknie trzyma się skóry przez cały dzień. Działa niczym wodoodporny cień, jestem nim oczarowana. Ładnie czepia się pędzla i daje się nim precyzyjnie malować. Ja do tej pory używałam głównie na sucho i naprawdę nie trzeba nic poprawiać w ciągu dnia.
Mam set z Catrice, który do tej pory bardzo lubiłam jednak trwałość Brow Powder Duo jest w porównaniu do Catrice oszałamiająca. Poza tym jest bardziej "zbity" i mocno napigmentowany. 
Całość zamknięta w pięknym, poręcznym opakowaniu z lusterkiem.
Jeśli szukacie dobrego produktu do brwi to ten set będzie strzałem w dziesiątkę.


poniedziałek, 20 października 2014

Korektor pod oczy | Benefit FakeUp Concealer

Korektor pod oczy to dla mnie w makijażu kosmetyk obowiązkowy. Lubię mieć ich kilka, wiadomo makijaż to sama przyjemność nie może być nudno więc muszę mieć wybór :)
Skuszona przez Kasię przy okazji zakupów w Chicago wzięłam także i ten korektor. Mowa o FakeUp marki Benefit jesli jesteście ciekawi jak się sprawdził u mnie to zapraszam :)

poniedziałek, 13 października 2014

Kat von D Lock-it tattoo foundation | recenzja i dużo zdjęć

Jestem wielką fanką talentu Kat von D, uwielbiam jej prace zarówno te wykonane maszynką do tatuowania jak i makijaże.  Kat wypuściła linię kosmetyków kolorowych sygnowanych swoim imieniem i ciągle się ona rozwija co mnie osobiście bardzo cieszy. Wszystkie produkty cechują się przedłużoną trwałością, mocną pigmentacją i pełnym kryciem.
Jeśli jesteście ciekawi jak u mnie sprawdził się jej flagowy produkt to zapraszam dalej... :)


czwartek, 9 października 2014

Idealne brwi...? Anastasia Beverly Hills Dipbrow Pomade

Produkty marki ABH robią furorę i nie ukrywam, że mnie także zauroczyły. Dlatego dzisiaj będzie o słynnej już pomadzie do brwi Dipbrow Pomade. Ja aktualnie posiadam dwa odcienie: Taupe i Dark Brown. Powiem od razu, że mimo tego iż wiele razy oglądałam je na żywo w Sephorze czy Macy's (Chicago) nadal nie mogłam zdecydować się, który wybrać odcień. Konsultanci w drogeriach malowali mi brwi łącznie pięcioma odcieniami na przemian namawiając mnie bardzo na Blonde. Ja niestety aż w tak jasnych brwiach źle się czuję i mimo, że włosy farbuję na blond lubię mieć ciemniejsze brwi :)
Wybór wśród Dipbrow Pomade jest dość szeroki mimo to dobór właściwego odcienia jest trudny dlatego ja zdecydowałam się zakupić te dwa w moim odczuciu najbardziej uniwersalne tym bardziej, że praca z tym produktem daje jak się przekonacie poniżej ogromne możliwości.
Zapraszam do lektury :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...