czwartek, 23 marca 2017

Recenzja palety cieni Beauty Killer JEFFREE STAR Eyeshadow Palette | SWATCHE i makijaż

Kilka miesięcy temu a dokładnie na święta zrobiłam sobie prezent i w mojej komodzie rozgościła się na dobre paleta, która chodziła za mną naprawdę długo. Mowa o Beauty Killer Jeffree Star Cosmetics. Uwielbiam matowe szminki tej marki to jedne z moich ulubionych jeśli chodzi o formułę, już rok temu pokazywałam na blogu limitkę  Hoe hoe hoe. Dlatego pokuszona szminkami musiałam sprawdzić cienie. O samej palecie pisałam też przy okazji makijażu walentynkowego, który był wykonany właśnie tymi cieniami TUTAJ. Dlatego serdecznie Was tam odsyłam. Dzisiaj na tapecie tylko Beauty Killer. Zdjęcia robione były jeszcze w okresie świątecznym. Jeśli jesteście ciekawi co myślę o nich po kilku miesiącach używania to zapraszam dalej :)

poniedziałek, 20 marca 2017

Starcie z amerykańską legendą czyli o błyszczykach BUXOM Cosmetics Full - On Lip Polish KRISTEN

Kosmetyki BUXOM to produkty stworzone po to byś czuła się sexowna, by intrygować, kusić, pobudzać zmysły by wreszcie przestać się bać odważnych kolorów, bądź big, bold and sexy :)
Błyszczyki tej marki od dobrych kilku lat miałam gdzieś na swojej liście. Musiałam się przekonać czy są faktycznie takie genialne jak piszą zagraniczne blogerki. Kiedy wreszcie więc nadarzyła się okazja a miało to miejsce podczas ostatniego wyjazdu do Chicago to długo się nie wahałam... Szafa Buxom była moja na długoooo  :) Na spokojnie obejrzałam ofertę marki i wiem, że na  jednym błyszczyku się nie skończy. Oferta produktów do ust jest faktycznie bogata i kusząca ale genialne cienie także przykuły moją uwagę. 
Na mojej liście zakupowej widniał bestseller marki White Russian jednak finalnie padło na Kristen, jeśli jesteście ciekawi dlaczego zapraszam dalej...


sobota, 11 marca 2017

YONELLE Trifusion Endolift Youth Cream czyli kosmetyczny mikrochirurg w mojej łazience :)

Od października ubiegłego roku w kwestii pielęgnacji twarzy postanowiłam całkowicie zaufać polskiej marce Yonelle. Zaraz po premierze linii Trifiusion rozpoczęłam swoją przygodę z kremem Trifusion Endolift Youth Cream, który przeznaczony jest dla skóry starzejącej się, dojrzałej suchej i normalnej a także wrażliwej jak moja. Skóry, która potrzebuje silnego naprężenia od wewnątrz, jest zmęczona i wymaga poprawy nawilżenia i elastyczności. Kremu używałam łącznie we wsparciu z płynnym kremem z tej samej linii Trifiusion - Eye, Face, Chin Liquid Cream - Tensor. Jeśli jesteście ciekawi moich doświadczeń z tą serią po czterech miesiącach używania to serdecznie zapraszam do dalszej lektury :)


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...