Wakacyjna kosmetyczka MAMY

Autor StellaLily - środa, 13 lipca 2011

Jak to jest, że wakacje z rodziną tak szybko mijają... 


Jako MAMA na pełnym etacie a właściwie na dwóch, wyjeżdżając na wakacje musiałam zabrać furę różnych rzeczy nie zapominając przy tym o niezbędnych kosmetykach dla moich dziewczyn. W tym roku musiałam wszystko ograniczyć do minimum, gdyż inaczej byśmy się nie zmieścili do naszego "kombiaka" ;-)



I tak dla dzieci:
  • Nivea Baby Nutri Sensitive Łagodzący żel do mycia;
  • Nivea Baby Delikatny szampon łagodzący z rumiankiem;
  • Oillan emulsja natłuszczająca do kąpieli 65% parafina ciekła;
  • Pasta do zebów Aquafresh kids 0-6 year;
  • HIPP krem ochronny na wiatr i niepogodę;
  • Bepanthen maść;
  • Filtr La Roche-Posay Anthelios Dermo-kids Lotion 50+ SPF



Dla rodziców:
Jak widać zero kolorówki, kremów do twarzy czy pod oczy, itp.

  • Szampon do włosów cieńkich i przetłuszczających się Pantene ProV Aqua Light;
  • Szampon przeciw wypadaniu włosów Seboradin z wyciągiem z drzewa oliwnego i cytrusowego;
  • Kremowy żel pod prysznic Nivea Happy Time o zapachu pomarańczy z mleczkiem bambusowym;
  • Żel pod prysznic Adidas Intense Touch SE;
  • Żel do twarzy Avene Cleanance;
  • La Roche-Posay Lipikar Balsam AP;
  • pasta do zębów Blend-a-med Pro Expert, Mild Mint;
  • Nić dentystyczna Jordan Expanding Fluoride, Mint;
  • płyn do płukania jamy ustnej  Listerine Total Care;
  • Joanna Naturia Peeling myjący z kiwi;

Z powyższych rzeczy jestem bardzo zadowolona najlepiej spisywał się filtr La Roche-Posay którym byłam bardzo zachwycona (wkrótce recenzja). Używaliśmy go wszyscy od maluszka po tatusia ;-)

To by było na tyle, kosmetyczka wcale nie była taka obszerna. Ja nie zrobiłam ani razu makijażu, a wszystko przez to, że na dzień przed wyjazdem zrobił mi się jęczmień na górnej powiece. Oko zapuchło strasznie ledwo mogłam coś nim widzieć, więc na zdjęciach prawie mnie nie ma :-( No i niestety nie obyło się bez antybiotyku mimo, iż jestem "mama karmiąca"... Tak czy owak wakacje były bardzo udane nie licząc utopionej w nocniku nowej komórki i zepsutego obiektywu w aparacie, tak że na dzień dzisiejszy nie mam w ogóle czym robić zdjęć ;-(  Najważniejsze, że pogoda dopisała, dzieciaki się wyszalały. Oj będzie co wspominać ;-P

A jak wyglądają Wasze wakacyjne kosmetyczki? 
Co jest totalnym niezbędnikiem w takiej wyprawie? Chętnie poczytam ;-))

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

0 komentarze

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)