Szczotka Tangle Teezer - wady i zalety

Autor StellaLily - sobota, 27 sierpnia 2011

Dzisiaj będzie coś dla włosów czyli najważniejsze dla mnie... Rozczesywanie ;) Swoją pierwszą szczotkę kupiłam bezpośrednio na stronie producenta i kosztowała ona 2 funty.




Wiele osób pisze lub mówi o niej w samych superlatywach... Niestety ja znalazłam kilka wad. Szczotka mogłaby być dla mnie prawdziwym hitem gdyby producent spełnił choć kilka wymogów ale o tym poniżej. Najpierw zalety, potem kilka słów o moim rozczarowaniu.

Zalety:
  • szczotka jest naprawdę lekka,
  • niesamowite jest to, że faktycznie czesanie nabłyszcza włosy,
  • masuje skórę głowy
  • nie szarpie, choćbym nie wiem jak się starała ta szczotką nie da się szarpać,
  • łatwo ją umyć bod bieżącą wodą,
  • duży wybór kolorów
  • szybko rozczesuje suche włosy
  • kolce szczątki stanowią jedność z podstawą, dzięki czemu włosy nie podchodzą pod nie jak przy zwykłych szczotkach, gdzie kolce zamontowane są na gumie,
  • szczotka nie wyrywa włosów,
  • lekko prostuje włosy, są gładkie.





Wady:
  • po pierwsze cena, prawie 11 funtów to zdecydowanie przesada a powinna max 15 zł :) ciekawa jestem ile będzie kosztować gdy zostanie wprowadzona do Polski pewnie z 90 zł ... 
  • brak rączki - niestety przy moich długich do pasa włosach rączka bardzo się przydaje, mogłaby być choć wersja z rączką do wyboru...
  • brak gumek antypoślizgowych na bokach plastikowego korpusu szczotki (takie gumki mają np.szczoteczki do zębów)- dzięki temu nie wyślizgiwałaby się mi z rąk gdy mam rękę od oleju, odżywki czy po prostu od wody,
  • dziwny dźwięk podczas czesania, coś w rodzaju suchych trzaskających gałęzi...
  • niestety nie rozczesuje zbyt mokrych ciężkich włosów, także po nałożeniu odzywki nie da rady, zęby szczotki są zbyt delikatne i wyginają się,
  • mały wybór wśród modeli, brakuje modelu z rączką,
  • często wypada mi z ręki i sucha, mokra czy przy czesaniu naolejowanych włosów,
  • porządny upadek może spowodować, że rozpadnie się na dwie części, na szczęście składa się na "klik", następnym razem skleję ją mocnym klejem :P
  • trzeba uważać jak się ja kładzie, absolutnie nie na zębach bo się odkształcają,
  • niestety plastik trochę elektryzuje włosy.
Mimo wszystkich wad jakie tu wymieniłam, szczotka rewelacyjnie rozczesuje włosy i nawet nie ma co porównywać z innymi szczotkami dostępnymi na rynku bo przy efekcie jaki daje Tangle Teezer inne po prostu wypadają kiepsko! To jest naprawdę rewelacja i w szoku jestem, że ten niepozorny kawałek plastiku tak świetnie sobie radzi, choć dzięki pewnym udogodnieniom o których pisałam radziłaby sobie jeszcze lepiej. Ja ze szczotki jestem zadowolona i z czystym sumieniem polecam.

Acha... jeszcze jedno, wiele sprzedawców m.in. na Allegro reklamuje się tym, że "u nich tylko oryginalna szczotka z wypukłym napisem twórcy szczotki". Szczerze, to dla mnie takie zapewnienie nic nie znaczy, bo producenci podróbek radzą sobie z setki razy trudniejszymi detalami niż jakiś tam wypukły napis w plastiku ;) 

A jakie są Wasze doświadczenia jeśli chodzi o szczotkowanie włosów?

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

19 komentarze

  1. słyszałam same zalety tej szczotki ale po Twoim poście chyba sobie ją daruję : )

    +obserwuję
    lovelinessdiary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie mam problemów z rozczesywaniem

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozglądam się za TT, bo czasem ciężko poradzić sobie z przesuszonymi końcówkami(a od ich ciągnięcia wyrywam najwięcej włosów...), ale nie mam na nią parcia.
    Spośród ochów i achów częstych na YT i blogach szukam haczyka, głównie brak rączki - mi również wydawało się niemożliwością, że szczotka jest na tyle idealna, że nie wypada z ręki. Dobrze, że o tym napisałaś. Świetna recenzja, cenię Twoje wskazówki, ponieważ podobnie jak ja masz długie włosy i oceniasz TT z perspektywy osoby nie tylko myjącej, czeszącej, ale też olejującej (sprawdzałaś więc na każdym polu pielęgnacji ;))
    Jeśli będę poważnie myśleć o kupnie TT to na pewno wrócę do Twojej recenzji :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Beauty: widzę, że ostudziłam twój zapał...

    Kinga: zazdroszczę ;)

    Idalia: dziękuję bardzo za miłe słowa :-***
    normalnie urosłam hhahaha :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie jest za droga, a teraz widzę, że ma jeszcze trochę wad... Nie zdecyduję się, będę trwać przy zwykłycz szczotkach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja siostra ma tą szczotkę, tylko wersję kompaktową, czyli taką zamykaną i kłaść może jak chce ;p Ale też jest z niej średnio zadowolona. Ja w ogole jak ją zobaczyłam, to pomyślałam, że to szczotka dla pasa. (tak wygląda)Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem tej szczotki, ale na pewno nie zdecyduję się na nią za taką cenę...:P

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomimo wad, które wypisałaś i ja też je zauważam to szczotkę TT kocham baaaaaaaaaaardzo:) Zapomniałam co to jest szarpanmie włosów. Nie wyobrażam sobie czesania bez niej...

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm...moja nie wydaje dziwnych trzasków przy czesaniu. Radzi sobie nawet z włosami splątanymi po jeździe na motorze i nie odkształca się jej plastikowe włosie. Przeżyła również nie jeden upadek na płytki. Dziwi mnie , że z Twoją jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  10. TT mogłaby miec rączke, mi tez wyslizguje się jak mam mokre ręce, ale i tak ją wielbię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja swoja TT uwielbiam :)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Przemawia za nią to że nie szarpie-nie cierpię tego :/ ale ma tez sporo minusów jak dla mnie, gdyby mniej kosztowała....

    P.s. blog nabiera rozmachu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. http://guinessi.blogspot.com/search/label/sleek%20monaco - to makijaże, które wykonałam za pomocą palety sleek monaco.. sunset nie mam i mieć nie będę - to paleta nie dla mnie :) zapraszam częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej. Niedawno stałam się posiadaczką tej szczotki i faktycznie jakby się jej przyjrzeć, to kilka wad ma, ale nieporównywalnie mniejszych od zalet. ;) Rzeczywiście z rączką mogłoby być łatwiej, albo chociaż z jakimiś gumkami antypoślizgowymi. Parę razy wypadła mi z ręki, ale nic się jej nie stało. No i ta cena odstrasza, ale myślę że i tak warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale wszyscy kuszą tą szczotką i jak tu się nie skusić ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdyby szczotka była choć połowę tańsza wszystkim bym ja bardzo, bardzo polecała a tak ze względu na cenę lepiej przemyśleć zakup ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie cena skutecznie odstrasza... włosy mam do ramion, więc ich rozczesanie nawet po szamponie ziołowym nie spędza mi snu z powiek. chyba zostanę przy tradycyjnych szczotkach :)

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)