GlamGlow Thirstymud Hydrating Treatment Masque czyli maska nawilżająca

Autor StellaLily - sobota, 24 października 2015

Pielęgnacja to kwestia mocno indywidualna. Ja z moją mocno problematyczną cerą do wszelkich produktów pielęgnacyjnych zawsze podchodzę z dużą dozą nieufności. O tej masce naczytałam się wiele, zarówno pozytywnych jak i negatywnych informacji. Mimo wszystko postanowiłam się skusić, jaki był tego efekt... 
Zapraszam dalej :)


Niebieska maska GlamGlow wchodzi w skład całkiem już sporej rodzinki masek z tej firmy.
Na stronie Sephory czytamy, że Thirstymud korzysta z 4 najnowszych, najbardziej zaawansowanych i intensywnie nawilżających technologii dostarczających błyskawiczne i głębokie nawilżenie dla natychmiastowych, trwałych i długotrwałych rezultatów. Przeznaczona jest dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku i dla każdego typu skóry. A nowe technologie Dewdration, HydraPack, GreenEnergy i TEAOXI regenerują skórę i przywracają jej naturalny blask.
Producent zaleca by aplikować ją dwa do trzech razy w tygodniu lub wtedy gdy jest to konieczne.

Skład:

Sam produkt jak na maskę nie wydaje się mieć zbyt dużej pojemności, zwłaszcza licząc ile musimy na nią wydać... Jednak muszę przyznać, że bardzo mile się rozczarowałam, bo maseczka jest niesamowicie wydajna i starcza na kilka długich miesięcy.

Pierwsze dwa zabiegi zastosowałam zgodnie z instrukcją i zmyłam ją po określonym czasie. No i gdybym została przy tej formie stosowania z pewnością wystawiłabym jej nie najlepszą ocenę. W przeciwieństwie do masek oczyszczających z tej serii, działających szybko i faktycznie dających efekt wow przed tzw. wielkim wyjściem, to tu tak łatwo nie ma. Thirstymud potrzebuje czasu i fantastycznie działa używana na noc. Nakładam ją po dokładnym oczyszczeniu skóry (zazwyczaj z użyciem Clarisonic Mia2 co 3 dni) na dobrą godzinę przed snem, tak by miała okazję jeszcze się wchłonąć. Rano widzę naprawdę ogromną poprawę w kondycji skóry. Jest fajnie nawilżona. Nie ma mowy o suchych skórkach, co u mnie bywa koszmarem, gdyż nie mogę używać mechanicznych peelingów. Poza tym zdecydowanie bardziej uspokojona i miękka w dotyku.
Używam jej także na okolice oczu i nie podrażniła mnie ani razu. 
Dodam, że nakładałam ją także podczas urlopu w Chrowacji i naprawdę dała radę z przypieczonym dekoltem :)
Pokochałam jej zapach, świetnie mnie relaksuje i odpręża. 
 



Muszę jeszcze dodać, że wcześniej naprawdę sporadycznie sięgałam po gotowe maski w takiej formie. zazwyczaj były to algi albo glinka ghassoul. Teraz sytuacja się odwróciła i zdecydowanie częściej wybieram Glamglow.

A wy macie swoje ulubione maski? Dajcie znać, chętnie poznam coś nowego, fajnego :)

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

13 komentarze

  1. Narobiłaś mi na nią ochoty. :) Miałam próbkę od Ani i faktycznie położona na chwilę nie dawała takiego efektu jak miałam ją dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżanie skóry to proces długofalowy więc każda maska tego typu potrzebuje czasu, nawet ta ;)

      Usuń
  2. Dla mnie najodpowiedniejsza byłaby biała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała też bardzo fajna. Miałam okazję testować :)

      Usuń
  3. Miałam, zużyłam, maska o pięknym zapachu ale zdecydownie nie warta swojej ceny według mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam, zużyłam, maska o pięknym zapachu ale zdecydownie nie warta swojej ceny według mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ją używałaś? Forma typu sleeping mask zdecydowanie poprawia jej wartość.

      Usuń
    2. Tak, zostawiałam ja na noc, bo szkoda mi było zmywać taka drogą maseczkę:) Poza tym ten piekny zapach utrzymywał się przez kilka godzin. To na pewno na plus, ale jakichs efektów innych niz po tanich maseczkach nie zauwazyłam, tak że na pewno więcej jej nie kupię, chyba że będzie w promocji za połowe ceny:)

      Usuń
    3. Hmmm to faktycznie lipa.
      A polecasz cos fajnego?

      Usuń
    4. Trudne pytanie, bo maseczki generalnie są według mnie bardziej dla relaksu niż działania ale mam dwie ulubione: Avene Soothing Moisture Mask i Dermika Sensacja. Tej drugiej nie zmywamy i działa jak serum pod makijaż, moim zdaniem daje naprawdę widoczny efekt:)

      Usuń
  5. Na ten moment znam tylko Glam Glow pod oczy i jestem bardzo zadowolona z tego jak sie u mnie spisuje. Mimo, że i w jej przypadku wiele negatywnych opinii widziałam. Tą niebieską mam w planach, ale chwilowo nawilżających masek mam sporo i musze się czegoś pozbyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nie ma co robić zapasów. Zdrowe podejście :)

      Usuń
    2. Również miałam okazję spróbować tej maski pod oczy i byłam bardzo zadowolona z jej działania ;)

      Usuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)