GUERLAIN Météorites Birthday Candle Pearls Limitowana Edycja z okazji 30 urodzin meteorytów

Autor StellaLily - wtorek, 11 lipca 2017

Guerlain zachwyca bez dwóch zdań. To marka, która praktycznie w każdym sezonie zaskakuje nas obłędnie dopracowanymi LE. W tym roku ich kultowy produkt - meteoryty obchodzi swoje 30- te urodziny. I właśnie z tej okazji marka wypuściła jedne z najpiękniejszych edycji limitowanych jeśli chodzi o perły. Ponadto zachwycający jest również puder brązujący z letniej edycji limitowanej, jeśli jeszcze nie wiecie o czym piszę polecam obejrzeć zjawiskową Terracottę Chic Tropic. To tak nawiasem mówiąc... Wracając do tematu, zapraszam do obejrzenia przepięknej edycji Météorites Birthday Candle Pearls :)




Muszę się przyznać, że ta wersja chodziła za mną już od kwietnia, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ją w Ostravskiej Sephorze. Żałuję, że nie wzięłam ich od razu i tyle czasu zwlekałam...

Birthday Candle Pearls są inspirowane pierwszą wersją z roku 1987. Ja wtedy chodziłam do podstawówki, więc nie pamiętam tych pierwszych ale domyślam się, że musiały być prawdziwą sensacją... :)
Nowe meteoryty to oczywiście już stosowana przez Guerlain technologia Stardust - diamentowy proszek zamykany w mikrosferach tworzący miękkie fokusy światła. Super miękki puder przyczynia się do wygładzenia skóry i niepowtarzalnego uczucia miękkości.
Perły są w czterech odcieniach: białe, różowe, szampańskie i żółto - złote. W porównaniu z innymi edycjami  nie zauważyłam absolutnie żadnych drobinek czy pyłku brokatowego. Optycznie wygładzają i rozświetlają cerę no i ten zapach... Cudny, relaksujący niepowtarzalny.
Pojemność 25g i gąbka zamiast puszku to duży minus. W limitowanej wersji z 2014 Aquarella o której pisałam TUTAJ zamiast gąbki była jeszcze namiastka puszku!
Te jednak w porównaniu do Aquarella i do standardowych wersji nie mają wspomnianych już drobinek za to ogromny plus dla tej edycji. Najmniejsze kuleczki w kolorze szampańskim dają gładką rozświetlająca taflę. Myślę, że jest to edycja po którą będę sięgać z czystą przyjemnością.










Piękne, prawda...  Jeśli macie okazję to łapcie. Przepiękna, wyjątkowa urodzinowa edycja. Koniecznie mi dajcie znać czy też Wam wpadła w oko :)


Bądź na bieżąco i zaglądaj na mój: 
INSTAGRAM    ||    Facebook    ||    Bloglovin'

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

30 komentarze

  1. Od dawna są na mojej wish liście, a ta edycja jest boska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ta edycja jest przepiękna ;)

      Usuń
  2. Chyba najpiękniejsze opakowanie jakie zostało wydane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zgadzam się :) I zawartość równie dopracowana!

      Usuń
  3. Meteoryty marzą mi się od dawna, może kiedyś spełnię swoje marzenie :D Ta edycja wygląda przecudownie pod względem opakowani, ale i pod względem wyglądu kosmetyku :D Zakochałam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie ma na co czekać, marzenia trzeba spełniać ;)

      Usuń
  4. Meteorki piękne, ale to ich opakowanie to sztuka sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Są piękne ale to jedyna rzecz która mnie nie kusi od nich ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię te kuleczki i nawet czuję ich zapach. Efekt cudny, może uda mi się je jeszcze złapać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Klasyczne opakowanie wydaje mi się być o niebo ładniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie rzecz gustu tak jak zawartość :)

      Usuń
  8. Mam 4 inne wersje meteorytow (2 w kulkach i 2 prasowane), kilka innych przewinęło się przez moje ręce, ale te też bym chciała

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak meteories są zachwycające, ale cały czas się zastanawiam czy faktycznie bym ich używała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie zawsze po nie sięgam ale zawsze się nimi zachwycam nawet jak ich nie używam :)

      Usuń
  10. Śliczne, jeszcze nie miałam, choć ślinię się od lat. Wolałabym jednak wersję bardziej "kolorową", z fioletem i zielonym, taką bardziej znaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie możesz mieć od ręki są zawsze w Douglasie czy Sephora ;)

      Usuń
  11. Miałam kiedyś meteoryty, ale zupełnie nie rozumiem ich fenomenu niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meteoryty trzeba po prostu pokochać inaczej faktycznie lepiej dać sobie spokój :)

      Usuń
  12. Już Ci mówiłam ten teges, ale jeszcze raz pomacać i powącham :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchaj koniecznie :)
      Chociaż jak mówi moja Lili, może ktoś już wszystko wywąchał i nie pachnie :P

      Usuń
  13. Gdzie można je kupić! !!!! Nigdzie ich nie widzę 🙁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te Meteoryty wyszły wczesna wiosną w bardzo ograniczonej ilości, podejrzewam, że nie we wszystkich perfumeriach się pojawiły. Jak wspomniałam we wpisie ja swoje kupiłam w Czechach. Na takie cuda trzeba polować w momencie premiery później już może być z tym trudno.

      Usuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)