Sypki pigment COLOR TATTOO 24HR od Maybelline

Autor StellaLily - sobota, 12 października 2013

Maybelline już jakiś czas temu wypuściło na rynek amerykański (nie wiem czy i gdzie w Europie) kolejną serię cieni Color Tattoo 24HR. Tym razem przyszła pora na Pure Pigments. Pigmenty są w formie sypkiej zapakowane w zgrabny mały plastikowy słoiczek. W tej serii wypuszczono dwanaście odcieni, ja posiadam pigment o nazwie Never Fade Jade 05. Piękny odcień głębokiej zieleni podkreślający brązowe oczy. 
Wg producenta pigmenty mają potężne nasycenie koloru, nie osypują się, trzymają się 24h nie tracąc na intensywności. Dodatkowo są łatwe w aplikacji.






Cień faktycznie ma piękny intensywny odcień o wykończeniu satynowym takim jak lubię, świetnie się rozciera i miesza z innymi cieniami. Najbardziej bałam się osypywania ale proszek świetnie trzyma się zarówno pacynki jak i pędzla dzięki czemu bezpiecznie przenosi się go na powiekę. Ma taką lekko wilgotną konsystencję dzięki czemu nie pyli.
Nie do końca jestem zadowolona z trwałości bo do tej pory stosowałam go tylko na bazie Urban Decay PP Eden i niestety nie dał rady wytrzymać 10h bo tyle noszę zazwyczaj makijaż, ba nie dał rady nawet 5h. Dziwne bo do tej pory żaden cień nie odmawiał współpracy z tą bazą. Niestety w ciągu dnia stracił sporo na intensywności i lekko się zebrał w załamaniu powieki :/ Nie wiem jakby się sprawdził na innej bazie bo nie mam takiej aby się przekonać. Solo na powiekę wolę nie próbować bo przy tak opadającej powiece żaden cień nie daje rady przetrwać.


Podsumowując uważam, że pigment jest fajny i można wiele z niego "wyciągnąć" jednak ja pozostanę  jednak przy dwóch pozostałych seriach Color Tattoo.
Miłego wieczoru :)

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

51 komentarze

  1. Matko, jak Ty pięknie wyglądasz! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć minę tu mam taką że hej :D

      Usuń
  2. bardzo ładnie podbijają Twoją tęczówkę oka :) na cienie mam chrapkę, mam nadzieję, że do nas dotrą!

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny :) chociaż ja chyba bym się nie odważyła na taki kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie pomalowałaś oczy :)
    Ja mam tylko jeden pigment i wciąż uczę się go obsługiwać, zdecydowanie wolę tradycyjne cienie prasowane ;) Z Color tattoo mam 3 cienie i bardzo je lubię, choć też się jeszcze oswajamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja z Color Tattoo najbardziej lubię serię METAL :)

      Usuń
  5. chciałabym umiec uzywać pigmentów, lecz nie jest mi to dane ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam specjalnej wprawy, wydaje mi się, że za tym jak za wszystkim zresztą idzie doświadczenie :) Próbuj i tyle :)

      Usuń
  6. ooo... nawet nie wiedzialam, ze cos takiego maja :)) moga byc swietnym uzupelnieniem do cieni w kremie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nie pomyślałam o tym... :) Nadal oswajam go i myślę, że jakoś się z tym osonikiem w końcu dogadam :D

      Usuń
  7. niby ładny kolor, ale jakby słabo napigmentowany, bo na powiece już nie jest tak intensywny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem czemu ale aparat zjadł kolor i to bardzo :/
      W rzeczywistości odcień był taki jak na swatchu ...
      Ale pod koniec dnia faktycznie stracił na intensywności.

      Usuń
  8. Przepiekny makijaż. O ile samego błękitu nie nałożyłabym na powiekę tak w duecie z brązem tworzy cos wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błękit to to nie jest raczej morska zieleń ale masz rację z brązem fajnie wygląda.

      Usuń
  9. Jak ślicznie malujesz oczy. :) A co do cienia to ma nieziemski kolor. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny makijaż, sama nie miałabym odwagi po niego sięgnąć, ale u Ciebie ten kolor zachęca i bardzo kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja myślę, że mocne kolory śmiało może używać każdy kwestia tylko odpowiedniego ich użycia tak aby nie przesadzić.

      Usuń
  11. Bardzo do Ciebei ten kolor pasuje. Szkoda jednak, ze taki nietrwały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że taka zieleń pasuje do każdej brązowookiej a co do trwałości to na pewno będę musiała spróbować z inną bazą.

      Usuń
  12. Nie lubię takich sypkich cieni. Ale makijaż jest po prostu piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      a co do sypkich cieni to ja tez za nmi nie przepadam szczególnie rano gdy się spieszę... :/

      Usuń
  13. Też mam problem z powieką i cienie zbierają mi się w załamaniach :( myślałam nad operacyjnym podniesieniem powiek ale trudno się zdecydować ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też rozważam taki zabieg bardzo poważnie...
      A mi cienie zawsze ratuje baza, niezawodna ArtDeco a teraz aktualnie używam Urban Decay PP w odcieniu Eden.

      Usuń
  14. Uwielbiam to połączenie kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam zieleń na brązowych oczach!

    OdpowiedzUsuń
  16. cudnie na oku wygląda, szkoda jednak że trwałość pozostawia wiele do życzenia :/

    OdpowiedzUsuń
  17. wow! jestem na etapie cieni w kremie Tatoo, ale kto wie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię ale używam zazwyczaj tylko gdy idę na basen :)

      Usuń
  18. Idealnie wyglądają na Twoim oku. Szkoda, że ich trwałość nie jest najlepsza. Ja osobiście trochę boję się osypywania pigmentu przy ich nakładaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie osypuje, pigment jest dość wilgotny i trzyma się pędzla ale wiadomo to nie to samo co prasowany cień.

      Usuń
  19. Z Twoją tęczówką to jest po prostu magia, idealne zestawienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięknie wygląda w pudełeczku. Twój sposób na wykorzystanie go również mi się bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)