Wizyta w LUSH... Czyli buszując po Chicago :)

Autor StellaLily - środa, 30 lipca 2014

Nie będę ukrywać, w tym roku wakacje spędzam bardzo aktywnie. Widać to szczególnie po ilości postów... Mam nadzieję Wam to wkrótce wynagrodzić, bo dorwałam wiele ciekawych produktów godnych pokazania. Poza tym czeka w kolejce relacja ze spotkania blogerskiego w Warszawie :)

Dzisiaj natomiast post typowo szpiegowski. Dzisiaj byłam w Lush i udało mi się zrobić kilka zdjęć telefonem (dlatego gorsza jakość zdjęć).

Sklep jest niesamowity, wszystko można oglądać do woli i próbować a personel jest miły i bardzo pomocny. Już wyobrażam sobie jakby to było w Polsce :P

Koniecznie dajcie mi znać w komentarzu jakie są Wasze ulubione produkty? Co polecacie? Chętnie wypróbuję :)
















 

 








  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

37 komentarze

  1. Kurczę, chciałabym wypróbować coś od nich, ale nie mam dostępu do kosmetyków z tej firmy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zamówić ze strony brytyjskiej, wysyłają do Polski bez problemu. Sama zamawiałam kilka razy :)

      Usuń
  2. Ale zazdroszczę, gdybym weszła do ich sklepu, pewnie siłą by mnie nie wyciągnęli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też tak się wydawało no ale jakoś dałam rade hihi :)

      Usuń
  3. Ja ma kilka ulubionych produktow (pisalam o nich na blogasku). Ciekawa jestem czy w US wybor jest wiekszy lub inny niz w Europie...Pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm nie wiem co jest w Europie :) Ale wydaje mi się, że ten sam :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam Lushowe wnetrza, ma kilka produktow z ich sklepu ale nie wszystkie sa takie boskie. Maski za to sa genialne:)Baw sie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Lush, oh. Podczas pobytu w Berlinie spędziłam tam mase czasu, wszytsko musiałam obmacać powąchać, dobrze, że trafiłam na wyrozumiałych sprzedawców :) Byłam w ich sklepie już pare razy, ale za każdym zachwyca tak samo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o czyścik to napewno Let the good times roll, Mask of magnaminty. Z masek moja ukochana Catasthrophic cosmetic, Oatfix czy Brazaned honey :). I odżywka do włosów retread, to takie moje małe hity, no i oczywiście kule do kąpieli :)

      Usuń
  6. Ja mam Lusha przysłowiowy 'rzut beretem' od domu, ale rzadko tak chodzę, bo mi z niego śmierdzi. Kosmetyki stamtąd miałam 4, 2 czyściki, z których jeden oceniam ok, drugi był śmierdzielem i nie kupię ponownie. Mam też peeling Rub Rub Rub, dobrze zdziera, ale zapachu nie lubię i ostatnio kupiłam peeling do ust, ale też średnio go oceniam. Reszty kosmetyków chyba nie mam ochoty testować. Aha, testowałam też maskę Catastrophy, działa fajnie, ale ważność 28 dni mnie zniechęca do zakupu pełnego wymiaru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to mówią zapachy rzecz gustu, ja uwiebiam ziołowe :) Także mi one odpowiadają, ta maskę też lubię ale bardziej odpowiada mi Ayesha :)
      Mój ulubiony czyścik to Angels on bare skin ;)

      Usuń
  7. Ale tam kolorowo. A zapachy to się pewnie już na ulicy unoszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy o wiele przyjemniejsze niż w Yankie :)

      Usuń
  8. Zazdroszczę. Tyle dobroci, można oczy nacieszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Istny raj:) Chyba bym zgłupiała jakbym trafiła do takiego sklepu:) Chociaż masz rację, w PL personel pewnie szybko by ostudził mój zapał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda istny raj, uwielbiam tam zaglądać :)

      Usuń
  10. Lush`owy sklep cieszy oczy, tyle wspaniałości w jednym miejscu, wyobrażam sobie zapach jaki tam panuje - dostałam oczopląsu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachach nie jest tak mocny jakby mogło się wydawać ale faktycznie oczopląsu można dostać ;)

      Usuń
  11. OMG, aż mnie zatchnęło od zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah no co ty powiało z wiatrem do Polski :D

      Usuń
  12. przyznam, że wygląda to ciekawie, ale jakoś nigdy nie miałam parcia na te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Żele! Zapach mega długo zostaje na skórze, mój ukochany It's raining man. Wszystko do kąpieli, kule ale przede wszystkim Bubble Bar'y. Ja kocham pastę Buche De Noel i Let's the good times roll, no i świeże maski ale chyba nie dowieziesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... Super, dzięki wielkie za rady :)

      Usuń
  14. dlaczego Lusha nie ma w Polsce?!!! ;(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawi mnie jaki zapach tworzą te wszystkie kulki, bloczki, pasty na raz?:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Używam Aqua Marine czyścik jest genialny kupiłam tez mydło Fresh Farmacy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam i jeden i drugi jednak wolę angels :)

      Usuń
  17. Serdecznie zazdroszczę Ci tej wizyty! Pewnie gdybym tam wpadła, wzięłabym na spróbowanie rodzynkowe mydło, peeling do ust który już miałam okazję używać i balsam w kostce :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kusi mnie rodzynkowe mydło, może następnym razem się skuszę ;)

      Usuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)