MAKEUP | ciepłe brązy i szminka Dose of Colors Bare with Me

Autor StellaLily - czwartek, 21 lipca 2016

Zaczynam dzisiaj zdjęciem nieco prześwietlonym ale za to idealnie oddającym realny odcień szminki Dose of Colors o nazwie Bare with me. Piękna dzienna matowa pomadka, nieco mniej komfortowa w noszeniu niż Kat von D czy Jeffree Star (swoją drogą niezła "drama" między nimi wybuchła, śledzicie to?) ale nie o tym dzisiaj...
Dzisiaj makijaż w moich ulubionych odcieniach: ciepłe brązy, rudości, miedzie a nawet pokusiłabym się o więcej czerwieni... Może kolejnym razem, zobaczymy :) Wszystko bez kreski. Wydaje mi się, że oko przed 40-tką i po zdecydowanie lepiej a może nawet młodziej wygląda jeśli darujemy sobie mocną krechę. Powieka ruchoma u wielu jest już nieco bardziej opadnięta niż w wieku 25 lat. Dajcie mi znać, jak to odbieracie? 


Lista kosmetyków:
twarz:
Dior Capture Totale 020
- RCMA No-Color Powder
Kat von D Shade & Light Contour Palette
- Anastasia Beverly Hills Contour Cream Kit Palette, Fair
oczy:
- Sleek MakeUP, Sunset eyeshadow palette
Laura Mercier Pink Eye Basics
Max Factor Masterpiece Max - tusz
Ardel Demi Wispies lashes
- Max Factor Kohl Pencil,  090 natural glaze
- Milani Brow Shaping clear Wax
usta:
- Dose of Colors, Bare with Me
- L.A. Girl Lipliner, GP512 natural


Przed i po.
Mam nadzieję, że widać poprawę w kondycji moje skóry. Nie jest idealnie ale jak widać rumień przygasł. Wszystko zasługa Nasine (tutaj). 




Tradycyjnie zapraszam także do zaglądania na mój: 

INSTAGRAM    ||    Facebook    ||    Bloglovin'

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

8 komentarze

  1. Mam Dose of Colors, w kolorze Stone i zastanawiam się nad Bare with me właśnie, bo bardzo mi się podoba ten kolor, idealny "nudziak" :) Nie mam porównania między Dose of Colors, Kat von D i Jeffree Star, ale tego ostatniego średnio lubię, więc nie mam jakiejś wielkiej ochoty kupować jego produktów. A o dramie słyszałam, serio słabe jest to, że dwoje dorosłych ludzi po prostu nie może usiąść na przeciwko siebie i spokojnie porozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, powinni pogadać poza ale może o to chodzi była taka szopka :D
      Jego szminki jednak są genialne i polecam sprawdzić pomimo uprzedzeń. Natomiast Bare with Me jest na pewno cieplejsza niż Stone i delikatniejsza.

      Usuń
  2. Piękny makijaż, ja już od dłuższego czasu odpuściłam sobie kreskę jakoś mi nie pasuje, podobają mi się kolorki na powiekach, lubię takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak jak ;) Jednak od czasu do czasu robię, kreskę obym nie wyszła z wprawy!

      Usuń
  3. Pięknie Ci w takich kolorach :) ja także w takich gustuje

    OdpowiedzUsuń
  4. A wiesz, że to samo pomyślałam o kreskach ;) aczkolwiek od czasu do czasu sięgam, tylko zredukowałam długość oraz grubość. Za to bardzo polubiłam cieniutką linię przy pomocy eyelinera z Kat Von D, to mój nr 1 :D
    Bare with Me, to wybitnie Twój odcień i żałuję, że u mnie niestety odpadają.

    Jeffree Star, musiałam użyć Googla LOL - jestem totalnie nie w temacie, nie mam pojęcia o co chodzi ;))) koleś nie z mojej bajki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak eyeliner Kat von D to najlepszy jaki kiedykolwiek miałam, uwielbiam go!
      Co do Jeffree Stara to bardzo polecam Ci jego szminki, naprawdę są dobrej jakości. Co prawda ma dość specyficzny gust jeśli chodzi o odcienie, co sprawia, że klasycznych odcieni jest mało ale sama jakość produktu jest genialna. Znajdziesz "Hoe hoe hoe" u mnie na blogu ;)

      Usuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)