Krem brazylijska sexy pupa! Czyli krem do ciała SOL de Janeiro BRAZILIAN BUM BUM CREAM

Autor StellaLily - niedziela, 29 lipca 2018

Skóra naszego ciała w okresie letnim wymaga szczególnej opieki ze względu na ekspozycję słoneczną. Nawilżona i opalona skóra to zdecydowany atut naszej urody. Ja uwielbiam produkty, które w tym własnie sezonie genialnie nawilżają skórę, pielęgnują ją i cudownie pachną. 
Dlatego dzisiaj przedstawiam Wam amerykańską markę Sol de Janeiro, która stworzyła linię produktów do ciała abyśmy czuły się piękne i sexy.

Sol de Janeiro, Brazilian Bum bum Cream


Bardzo fajna jest ogólnie cała filozofia marki, której mottem jest "Jesteś tak piękna jak się czujesz".
Ponadto wierzą, że wszystkie preparaty do pielęgnacji skóry powinny oferować koktajl korzyści dla skóry: odżywiać, nawadniać, nawilżać i dostarczać dużo przeciwutleniaczy. Dlatego wszystkie ich produkty są sformułowane z trzema głównymi składnikami:

- Masło Cupuaçu zostało odkryte przez plemiona amazońskie jako cudowny środek na suchą i zniszczoną skórę. Masło shea, jest wypełnione kwasami tłuszczowymi, fitosterolami i polifenolami, które są potężnymi składnikami, które blokują wilgoć i pomagają przywrócić elastyczność skóry.

- Acaí to potężna jagoda, o której wiadomo, że uratowała zamożne amazońskie plemię Chief Itaki przed niedożywieniem. Açaí, to niesamowity przeciwutleniacz spakowany w jeden super owoc, który pomaga zachować młodość skóry.

- Olej kokosowy jest teraz bardzo popularny, ale Brazylijczycy od stuleci cieszą się z ich bogatej oferty. Olej kokosowy łatwo wtapia się w skórę, zmiękcza, kondycjonuje i nawilża. Z powyższą bazą każdy produkt jest podawany z dodatkowymi składnikami, które są specyficzne dla każdego produktu.  

Wszystkie produkty jak i same opakowania z nazwami włącznie nierozerwalnie kojarzą się nam z Brazylią bądź dżunglą amazońską i taki był właśnie zamysł producenta. Jednak produkowane są w USA i marka również jest amerykańska.

Kosmetyki Sol de Janeiro nie były i nie są testowane na zwierzętach. Nie zawierają pochodnych ropy ani PEGów.


Inspiracją do powstania kremu BUM BUM są oczywiście brazylijskie pośladki. W Brazylii to narodowa obsesja, to własnie tam przecież mają najmniejsze bikini świata. Krem jest przeznaczony do całego ciała ale składniki które zawiera idealnie sprawdzą się do pielęgnacji właśnie tej okolicy ciała. 
Ja zabrałam mały Brazilian Bum Bum ze sobą na wakacje. Ten krem sprawdza się naprawdę nieziemsko. Wchłania się bardzo szybko i mimo, że ma dość bogatą formułę to nie pozostawia na skórze wrażenie tłustości i ciężkości. Chyba nie ma nic gorszego niż uczucie przytłoczonej skóry balsamem czy masłem. Ja zazwyczaj zaraz mam ochotę wtedy umyć się ponownie. 

No i jak to pachnie! Kochani to jest zapach lata, serio. Gdyby ktoś zapytał mnie jak pachnie lato to odpowiedź jest jedna, to jest zapach tego kremu. Zapach utrzymuje dość długo, uwielbiam go wąchać.


Krem dostępny jest w polskich drogeriach, cena w zależności od pojemności 69 zł /75 ml , 129 zł/150 ml, 179 zł/250 ml


Jeśli chodzi o poziom nawilżenia to jest to produkt raczej przeznaczony do skóry normalnej. Dla bardzo suchej, skrajnie suchej lub atopowej wydaje mi się, że może być zbyt mało nawilżający. W takich wypadkach lepiej sięgnąć po kosmetyki specjalistycznego przeznaczenia.
Posiadaczki skóry tłustej będą zadowolone, bo jest to produkt, który nie zostawia tłustej czy lepkiej warstwy. Skóra jest nawilżona i uwodniona. 
Mi daje uczucie chłodu i ukojenia po opalaniu.


Dajcie mi koniecznie znać czy znacie tę markę. Ja mam ochotę na spróbowanie innych produktów Sol de Janeiro. 

Zapraszam do zaglądania na mój Instagram, znajdziesz tam dużo więcej :)


  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

17 komentarze

  1. No powiem Ci, że ta nazwa powoduje banana na twarzy :-) Muszę mu się przyjrzeć, bo też dbam o moje BUM BUM :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah piękne bum bum to podstawa :D zobacz sobie koniecznie!

      Usuń
  2. Zapach jest przeboski! Dlatego zakupiłam w Douglasie mgiełkę do ciała z tej serii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zapach powala, masło zużyłam ale pudełko nadal lubię powąchać. Skoro jest mgiełka to koniecznie muszę mieć :D

      Usuń
    2. Jest w dwóch pojemnościach :)

      Usuń
    3. Super, Dzięki za polecenie :D

      Usuń
  3. Ja się z olejem kokosowym nie lubie ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo, lubię używać nawet solo na ciało :)

      Usuń
  4. Myślę, że moje pośladki byłyby z niego zadowolone. A tak na serio, skoro piszesz że nie jest tłusty, świetnie się wchłania i ładnie pachnie to chętnie bym go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdź sobie w drogerii wiesz moje odczucia moją być inne od twoich ale wg mnie nie jest tłusty.

      Usuń
  5. Nie mialam przyjemnosci jeszcze poznac tej marki ale zaciekawilas mnie i bede teraz szukac kremiku na sexy posladki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hhahah sama jeszcze nie znam ich oferty ale mam ochotę na więcej bo pachną cudownie!

      Usuń
  6. Bardzo lubię ten krem, ma genialny zapach <3

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)