TERRACOTTA ON THE GO - Letnia kolekcja 2019

Autor StellaLily - środa, 31 lipca 2019

Nowości Guerlain sprawdzone! Marka Guerlain zawsze przyprawia mnie o szybsze bicie serca. Każda kolekcja Terracotta budzi zachwyt i to bezdyskusyjnie. W tym roku marka do swojej letniej kolekcji Terracotta On The Go wprowadziła kilka nowych produktów. Ja posiadam między innymi podkład w sticku Terracotta Skin w odcieniu Naturel, rozświetlacz w sticku Terracotta Skin w odcieniu Gold oraz puder Terracotta Touch w odcieniu Moyen/Medium. 
Zapraszam Cię na cudowne spotkanie z nowościami marki Guerlain...

Guerlain, Terracotta On The Go

W tym sezonie marka wychodzi naprzeciw potrzebom klientek. Makijaż ma nie tylko upiększać, produkty których używamy mają być lekkie poręczne tak aby łatwo można było je zabrać ze sobą, nie tylko na wakacje, ale wszędzie gdzie ich potrzebujemy. co ciekawe cała kampania reklamowa marki nie odbyła się na rajskich plażach a w mieście! cieszę się ogromne, że marka dostrzegła to, że większość kobiet nie spędza sezonu letniego na plaży a w pracy, nie ważne czy w wielkiej metropolii czy na wsi każda z nas chce wyglądać i czuć się zawsze pięknie a latem lubimy sobie dodać nieco koloru. Ja przynajmniej uwielbiam!

Niestety nie posiadam najpiękniejszych perełek tej kolekcji ale wierz mi warto się im chociażby przyjrzeć przy okazji zakupów w perfumerii. Absolutnie majstersztyk!


Wg mnie jednym z równie ciekawych produktów tej kolekcji jest puder. Już mówię dlaczego... To absolutna legenda i kosmetyk bez którego nie można się obejść. Puder Terracotta produkowany jest od 1984 roku. Jego powstanie wiąże się z inspiracji podrożą w głąb pustyni. Producent pisze, że puder odzwierciedla on wszystkie refleksy słońca i rozświetla cerę błyskawiczną, naturalnie wyglądającą, słoneczną opalenizną. A ponieważ skóra wygląda najlepiej wtedy, gdy jest opalona, Guerlain wzbogaca legendę Terracotta o jeszcze bardziej pożądany rytuał do twarzy i ciała, aby przedłużyć ich piękną opaleniznę. 


Ma poręczny format, idealny do wykonywania drobnych poprawek makijażu, sprawia, że można go wsunąć do każdej torebki, aby cieszyć się zdrowym blaskiem opalonej i matowej cery przez cały dzień. Ponadto producent zapewnia, że jego unikatowa kompozycja korygujących pudrów matujących i płatków rozświetlających zapewnia cerze idealne aksamitne wykończenie. Natomiast formuła, wzbogacona olejkiem jojoby, ma zapewniać uczucie miękkości i komfortu przez cały dzień. Opakowanie posiada także zintegrowany aplikator, który pozwala nabrać idealną dozę produktu.

Warto wspomnieć też o nutach zapachowych tego pudru: nuty głowy to radosny, musujący akord kwiatów pomarańczy i egzotycznych owoców. W sercu dominują słoneczne, kobiece nuty jaśminu i ylang-ylang, które konkurują z delikatnością kwiatu gardenii tahitańskiej. Nuty głębi określa wanilia połączona z nutami drzewnymi, która nadaje temu legendarnemu zapachowi tajemniczy charakter.

Puder Terracotta Touch dostępny jest w trzech odcieniach, ja posiadam ten średni brąz. Jaśniejszy to Clair a ciemniejszy to Fonce

Skład: TALC • ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE • SILICA • BARIUM SULFATE • CAPRYLOYL GLYCINE • CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE • SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL • PARFUM (FRAGRANCE) • ETHYLENE BRASSYLATE • SORBIC ACID • LINALOOL • BENZYL SALICYLATE • PALMITIC ACID • TOCOPHEROL • GERANIOL • ALPHA-ISOMETHYL IONONE • HYDROXYCITRONELLAL • CITRONELLOL • COUMARIN • MAGNESIUM HYDROXIDE • LIMONENE • BHT • ALUMINA • MAGNESIUM OXIDE • [+/- CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES)]

Cena pudru bez promocji:  238zł/ 20g - kolekcja limitowana dostępna m.in. Sephora Polska, 239 zł - Douglas



W moim odczuciu sypki puder jest bardzo dobry, nie tworzy na skórze topornego matowego efektu. Cera jest naturalnie zmatowiona, wygląda subtelnie i szlachetnie. Puder mimo zapachu (nawiasem mówiąc boskiego!) mnie nie powoduje u mnie żadnych reakcji a dodam, że jestem alergiczką, nie powoduje również zapychania skóry a przyznam się, że trochę się tego obawiałam ze względu na talk w składzie. Jest obłędnie lekki, mocno zmielony. Faktycznie skóra latem może oddychać i dobrze wyglądać. 
W domu nie korzystam raczej z aplikatora, po prostu wysypuję puder na wieczko ale myślę, że pomysł z ultra mięciutkim aplikatorem jest genialny. Nie ma potrzeby zabierania pędzla, który zawsze gubi się gdzieś w torebce a sam aplikator można umyć bez problemu. Poza tym jest dość solidny więc nie sądzę, żeby szybko się popsuł. Dawkuje odpowiednią ilość kosmetyku i fajnie wtłacza w skórę. Za to wielki plus!


Nowością w ofercie Terracotta są sticki. Podkład to jeden z lepszych sticków z jakimi miałam do czynienia. 

Producent zapewnia, że podkład w sztyfcie Terracotta Skin łączy w sobie zdrowy blask, jaki oferuje Terracotta, z nowym, niezwykle praktycznym i poręcznym formatem, który można wsunąć do torebki. Jego formuła sublimuje powierzchnię skóry, by gładka cera promieniała słonecznym blaskiem. Woski i powlekane pigmenty zapewniają komfort i pozwalają modulować efekt makijażu. Ponadto formuła jest wodoodporna i ma 12-godzinną trwałość, zapewniając niezrównaną, długotrwałą, zdrową opaleniznę. Cera ma zachować świeży wygląd przez cały dzień. 


Zalecenia producenta do stosowania podkładu: Nakładaj produkt rano na skórę naturalną lub używaj do poprawek makijażu w ciągu dnia, nanosząc na puder lub podkład. Jako podkład: nakładaj podkład w sztyfcie bezpośrednio na środkową część twarzy i rozprowadzaj go opuszkami palców na zewnątrz. Ponawiaj aplikację tak często, jak chcesz. Jako produkt konturujący: aby idealnie wyrzeźbić rysy twarzy, nakreśl na każdej stronie twarzy cyfrę 3 za pomocą odcienia nieco ciemniejszego niż naturalna tonacja skóry. Zacznij aplikację od czoła, a potem skieruj sztyft pod kości policzkowe i wzdłuż linii żuchwy.


Zapach Terracotta Skin Foundation Stick jest identyczny jak pudru Terracotta Touch.  Można wąchać bez końca, uwielbiam!


Skład: CYCLOHEXASILOXANE • NEOPENTYL GLYCOL DIHEPTANOATE • MICA • POLYETHYLENE • METHYL METHACRYLATE CROSSPOLYMER • CYCLOPENTASILOXANE • PARFUM (FRAGRANCE) • METHICONE • PEG-10 DIMETHICONE • SILICA • TALC • LAUROYL LYSINE • PEG-6 ISOSTEARATE • BENZYL SALICYLATE • LINALOOL • CERAMIDE NP • HESPERETIN LAURATE • BHT • BENZYL BENZOATE • TOCOPHEROL • [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE) • CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES)]

W ofercie jak na limitkę mamy aż 6 odcieni, więc myślę, że każdy wybierze coś dla siebie.
Cena bez promocji:  200 zł/ 11g - Sephora Polska ; 199 zł /11 gr - Douglas 


Nie ukrywam, że jestem absolutnie zakochana w tym sticku. Jeden z najlepszych jakie do tej pory używałam. Żywię ogromną nadzieję, że marka Guerlain wprowadzi te podkłady na stałe, inaczej robię zapasy! Bajecznie się blenduje, rozciera na twarzy, jest absolutnie niewyczuwalny na skórze. Niestety zachwalany przeze mnie stick Vanish od Hourglass przegrywa bo Terracotta Skin przebija go trwałością i formułą. Wykończenie jest satynowe i trzyma sebum pod kontrolą. Jeśli chodzi o krycie to jest średnie ale da się ładnie budować do tak aby przykryć to co trzeba. Nic się nie waży, nie wchodzi w załamania. Jeden z najlżejszych podkładów wszelkiej maści i to w sticku. Trwałość na mojej teraz tłustej skórze, ze spokojem idealnie 7h.
Mój odcień to 03 Naturel ale myślę nad zakupem 02 Clair


Ostatni z testowanych przeze mnie produktów tej kolekcji to sztyft rozświetlający Terracotta Skin w odcieniu Gold. Producent pisze, że jego aplikacja jest niezwykle łatwa w każdych okolicznościach. Sztyft rozświetla skórę perłowymi refleksami i nadaje cerze ciepły koloryt o pożądanej intensywności. Zdaniem kobiet, które go testowały, jego formuła jest odporna na wilgoć i zmiany temperatury. Cera zachowuje świeży wygląd i jest piękniejsza.  Natomiast jego niewyczuwalna formuła zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia przez 6 godzin.

Skład: HYDROGENATED POLYDECENE • SYNTHETIC FLUORPHLOGOPITE • CYCLOHEXASILOXANE • CYCLOPENTASILOXANE • SILICA • POLYGLYCERYL-2 DIISOSTEARATE • JOJOBA ESTERS • CERA CARNAUBA (COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) WAX) • CANDELILLA CERA (EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA) WAX) • PARFUM (FRAGRANCE) • CERA MICROCRISTALLINA (MICROCRYSTALLINE WAX) • SODIUM POTASSIUM ALUMINUM SILICATE • TOCOPHERYL ACETATE • BENZYL SALICYLATE • LINALOOL • TIN OXIDE • BHT • BENZYL BENZOATE • TOCOPHEROL • BENZYL ALCOHOL • [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE) • CI 77491, CI 77499 (IRON OXIDES)]

Cena: 200 zł/ 11 gr - Sephora Polska


Absolutnie przepiękny odcień, zdarza mi się go używać solo tylko na pielęgnację. Genialnie wygląda na obojczykach czy dekolcie. Kilka ruchów i cudowny glow gotowy!  Nic więcej mi nie potrzeba. Formuła podobna do podkładu więc jeśli lubisz tego typu produkty to szukaj w perfumerii bo czas ucieka.
W moim odczuciu dużo łatwiej się nim pracuje niż np stickami rozświetlającymi od Fenty Beauty.





Na koniec jak zwykle zapraszam Cię na mój Instagram, tam będziesz na bieżąco!

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

17 komentarze

  1. Z chęcią przygarnęła bym te kosmetyki. Niestety, muszę poczekać póki co 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ten sztyft rozświetlający <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy jestem stików *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie piękne opakowania. Bardzo jestem ciekawa jak sticki sprawdziłyby się w przypadku mojej cery :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana koniecznie sprawdź bo naprawdę są dobre warto je sprawdzić!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Do marki Guerlain zawsze mam ogromną słabość i trwa to już kilkanaście lat!

      Usuń
  6. Puder chciałabym sprawdzić, choć na razie trochę cena mnie stopuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łap promocje na pewno jeszcze będą wakacyjne wyprzedaże!

      Usuń
  7. Cala ta kolekcja jest obledna, mam ja na oku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, pudry prasowane wymiatają ale sprawdź sobie też te podkłady!

      Usuń
  8. Do tej pory miałam tylko jeden podkład w sticku i był to Smashbox Studio Skin Shaping. Był naprawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)