SUNDAY RILEY Olejek C.E.O. GLOW i krem do twarzy z witaminą C - C.E.O. Vitamin C Rich Hydration Cream

Autor StellaLily - środa, 16 października 2019

Witamina C w pielęgnacji stanowi bardzo istotny składnik. Dzisiaj opowiem Ci o dwóch produktach marki Sunday Riley, które zawierają własnie bardzo dobrej jakości witaminę C. Zapraszam ;)



Zanim przejdę do samych produktów, kilka słów o samej marce. Marka Sundey Riley pochodzi z USA. Używa zaawansowanych, sprawdzonych klinicznie czystych receptur i stale szuka sposobów, aby ich produkty były bardziej ekologiczne. Ponadto używają zaawansowanych, sprawdzonych składników zmieszanych z równoważącymi substancjami botanicznymi aby osiągnąć niedrażniące i szybko działające formuły.

C.E.O GLOW to jeden ich z kultowych produktów. Jest to olejek z witaminą C oraz kurkumą, którego głównym zadaniem jest przywrócenie skórze blasku. Producent podaje, że produkt ten zawiera szereg olejków tłoczonych na zimno oraz wyciągów bogatych w składniki odżywcze, aby skóra po jego zastosowaniu wyglądała jaśniej i była wypielęgnowana. Poza tym ma dodawać natychmiastowo energii oraz stanowić obronę przeciwutleniającą.  

Istotnym tutaj jest sam rodzaj witaminy C, bo niejednokrotnie producenci chwalą się, że produkt taką witaminę posiada jednak w rezultacie okazuje się być później mało stabilnym lub źle wchłaniającym się składnikiem.

Tutaj mamy zastosowany tetraizopalmitynian askorbylu. Jest to złoty standard witaminy C, który lepiej wnika w strukturę skóry. Przywraca jej blask, a jednocześnie jest on idealnym rozwiązaniem dla osób o wrażliwej skórze, ponieważ tetraizopalmitynian askorbylu jest znacznie mniej drażniący niż inne formy witaminy C.

Olejek zawiera też drugi istotny składnik jakim jest ekstrakt z żółtej kurkumy, bogaty w antyoksydanty i znany ze swoich właściwości kojących.
Ale to nie wszystko zawiera także wyciąg z korzenia imbiru, który pomaga łagodzić zaczerwienienia.
Cała ta innowacyjna formuła łączy witaminę C, ekstrakt z kurkumy a także tłoczone na zimno oleje takie jak: olej z nasion czerwonych malin oraz olej z pierwiosnka. 

Olejki są tak dobrane pod kontem ciężkości, że mieszanka nadaje się do każdego typu skóry, nawet do tłustej, olejek jest niesamowicie lekki, płynny wręcz jak woda. Bardzo łatwo się wchłania, delikatnie rozjaśnia skórę, dba o jej nawodnienie zatrzymując wilgoć i widocznie pozostawia ją pełną blasku.
Na początku stosowałam go tylko i wyłącznie rano, później rano i wieczorem, we wszystkich możliwych kombinacjach. Mieszałam z kremami, dawałam pod krem, na krem, na mokrą skórę, na suchą... Zawsze bardzo dobrze się zachowywał i świetnie działał. Muszę przyznać, że obok olejku z opuncji figowej  Ministerstwo Dobrego Mydła, jest to jeden z moich ulubionych olejków. 

Muszę też wspomnieć o zapachu, lekki ziołowy z pewnością wyraźny ale nie intensywny i długo się utrzymuje. Dla mnie jednak nie był męczący. 

Krem starczył mi na prawie 3 miesiące używania, olejek używam już ponad pół roku i jeszcze ciut zostało.

Cena 179 zł/15 ml - dostępność Sephora Polska


INCI: Rubus Idaeus (Cold Pressed Red Raspberry) Seed Oil, Neopentyl Glycol Diethylhexanoate, Caprylyl Caprylate/Caprate, Simmondsia Chineses (Jojoba) Seed Oil, Vaccinium Macrocarpon (Cold Pressed Cranberry) Seed Oil, Punica Granatum (Cold Pressed Pomegranate) Seed Oil, Cucumis Sativus (Cucumber) Seed Oil, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Seed, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Octyldodecanol, Curcuma Longa (Turmeric) Root Extract, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil Unsaponifiables, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange) Flower Oil, Eclipta Prostrata Extract, Melia Azadirachta Leaf Extract, Moringa Oleifera Seed Oil, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Pentylene Glycol, 4-t-Butylcyclohexanol, Ribes Nigrum (Black Current) Seed Oil, Bisabolol, Cetylhydroxyproline Palmitamide, Hexyldecanol, Hydroxyphenyl Propamidobenzoic Acid, Stearic Acid, Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols, Cardiospermum Halicacabum Flower/ Leaf/ Vine Extract, Zingiber Officinale, Rosemarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract.


W duecie z olejkiem zazwyczaj używałam kremu C.E.O. Vitamin C Rich Hydration Cream. Jest to bardzo bogaty i intensywnie nawilżający krem, który również  zawiera witaminę tego samego typu co powyższy olejek czyli tetraizopalmitynian askorbylu. Jego zadaniem jest zwalczać pierwsze oznaki starzenia się skóry przy jednoczesnym wsparciu antyoksydacyjnym. 

Wracając do tetraizopalmitynian askorbylu, to muszę dodać, że krem zawiera aż 5% tego składnika. I własnie ten standard witaminy C działa lepiej w głębszych warstwach skóry bez podrażnień, a zaznaczam moja alergiczna skóra szybko reaguje na wszelkie potencjalnie drażniące składniki aktywne. 

Krem jest bardzo treściwy, obłędnie nawilża, totalnie eliminuje suchość skóry. Może jednak nie spodobać się skórze tłustej, szczególnie gdy ktoś szuka kremu na dzień. Ja używałam go na dzień ale tylko wtedy gdy nie zamierzałam wykonywać makijażu, lub ewentualnie wtedy gdy nakładałam podkład, który wymagał porządnie nawilżającej bazy czy gdy makijaż miał wytrzymać idealnie tylko max 2-3 godziny. Natomiast jeśli masz cerę suchą, normalną, lub w pewnych partiach przesusza Ci się i szukasz ratunku to ten krem będzie strzałem w dziesiątkę. 

Krem naprawdę ładnie rozświetla skórę, skóra wyraźnie czuję się odżywiona, nawilżona, wręcz mokra, czuć ukojenie. Pachnie inaczej niż olejek, świeżo, owocowo.

Krem spokojnie można używać, bez żadnej granicy wieku, tak samo jak olejek. 

Cena: 269 zł/30 ml - dostępność Sephora Polska




INCI: Water, Squalane, Tetrahexyldecyl Ascorbate (Vitamin C), Dicaprylyl Carbonate, C10-18 Triglycerides, PEG-8 Beeswax, Hydrogenated Vegetable Oil, Tapioca Starch, PPG-12 SMDI Copolymer, Polyglyceryl-6 Distearate, Jojoba Esters, Cetyl Alcohol, Sodium Acrylates Copolymer, Polyglyceryl-3 Beeswax, Lecithin, Glycerin, Microcitrus Australasica Fruit (Lime Pearl) Extract, Butylene Glycol, Alteromonas Ferment Extract (Exopolysaccharides), Phenoxyethanol, Terminalia Ferdinandiana Fruit (Kakadu Plum) Extract, Bisabolol, Chlorphenesin, Caprylyl Glycol, Polymethylsilsesquioxane, Nylon-12, Citrus Reticulata (Tangerine) Peel Oil, Citric Acid, Sodium Phytate, Tocopherol, Sodium Hyaluronate, Fragrance, Rosa Centifolia Flower Wax, Rosa Damascena Flower Wax, Alcohol Denat (found in botanical extracts), Caprylic/Capric Triglyceride, Curcuma Longa (Turmeric) Root Extract, Citrus Junos Fruit (Yuzu) Extract, Lippia Citriodora Flower (Lemon Verbena) Extract, Euterpe Oleracea (Acai) Fruit, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter Extract, Rosa Canina Fruit (Rosehips)Extract, Oenothera Biennis (Evening Primrose) Seed Extract, Camellia Sinensis Leaf (Oolong Tea).


Poniżej tradycyjnie wrzucam puste opakowanie, krem zużyłam z największą przyjemnością.


To tylko duet fantastycznej pielęgnacji od Sundey Riley, w swojej ofercie mają całą gamę olejków i innych produktów z aktywnymi składnikami. 
Bardzo zachęcam do bliższego przyjrzenia się kosmetykom tej marki. 

Daj mi koniecznie znać, czy znasz markę Sunday Riley i oczywiście napisz mi jaki jest Twój ulubiony kosmetyk z witaminą C. 

Zapraszam Cię także do zaglądania na mój Instagram (KLIK), tam będziesz zawsze na bieżąco.

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

8 komentarze

  1. Bardzo ciekawy duet, chętnie poznam go bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka fantastyczna i formuły ma bardzo przemyślane, warto się nimi zainteresować ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię, moje kosmetyki pochodzą z USA, tak się nie mogłam ich doczekać, że musiały do mnie przylecieć jeszcze zanim pojawiły się w Sephora ;)

      Usuń
  3. Duet idealny dla mnie, chetnie go poznam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz sucha skórę, która potrzebuje rozświetlenia, odżywienia, to będzie duet sztos!!!!

      Usuń
  4. O tej marce słyszę dopiero po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka w tym roku weszła do Polski, polecam przyjrzeć się jej bliżej.

      Usuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)