Projekt Denko vol. 6 ... Czyli zużycia luty-marzec 2014

Autor StellaLily - czwartek, 3 kwietnia 2014

Już po raz szósty na blogu denko z kolejnych dwóch miesięcy. Tym razem nieco skromniej niż w ostatnich postach ale produkty wg mnie ciekawe tego, by napisać o nich kilka słów.
O kilku pisałam już na blogu, więc aby się nie powtarzać będę odsyłać do tych informacji pod zdjęciem.
Lubię pisać te posty i chętnie je czytam na innych blogach. Dla mnie są potwierdzeniem tego co tak naprawdę używamy. Nie mam też problemu ze zbieraniem opakowań, po prostu wrzucam je do kartonu w szafce pod umywalką. A po dwóch miesiącach z chęcią przeglądam co tam za skarby się ukrywają. A co mam tym razem? Zapraszam dalej :)





Yves Rocher Tradition de Hammamm olejek pod prysznic - bardzo lubię kosmetyki do mycia ciała od YR, to one dominują u mnie w łazience jeśli chodzi własnie o mycie. Te olejek obłędnie pachnie i myje jak trzeba. Na pewno będę do niego wracać.


Natura Siberica szampon przeciwłupieżowy - szampony tej firmy królowały u mnie przez ostatnie półtorej roku, jednak ten mnie nieco rozczarował. Mył poprawnie, włosy były czyste ale działania przeciwłupieżowego nie zauważyłam. Niestety co jakiś czas zmagam się z tym problemem i musiałam sięgnąć po sprawdzony szampon, ten się nie sprawdził.


Yves Rocher Beaute des Piedes peeling do stóp - bardzo dobry produkt, żelowa konsystencja z piaskiem pumeksu, działa świetnie. Szkoda, że jest mało wydajny i drogi ale mimo to kupię go ponownie.


B & L ReNu MultiPlus - płyn do soczekwek, który używam od lat.


Dr.Hauschka Gesichts milch czyli emulsja nawilżająca - powróciłam do dawnej pielęgnacji z Hauschką w lutym. Emulsja w połączeniu z olejkiem regulującym sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Zainteresowanych odsyłam  do posta TUTAJ.


Dermika Passione Body - perfumowany krem anti - aging do ciała, ten spory tester starczył mi na miesiąc. Co prawda działa przeciwzmarszczkowego nie zauważyłam ale krem pachnie ładnie, delikatnie i wchłania się dość szybko. Przyzwoicie też nawilża.


The Body Shop Shea Sugar Body Scrub - to najgorszy peeling jaki miałam okazję używać, okropnie się waży roluje, właściwości złuszczające naprawdę kiepskie. Męczyłam go długo... Więcej o tym rozczarowaniu TUTAJ


The Body Shop Satsuma Body Butter - przyzwoite masło do ciała, zapach podobał się nawet mojej córce :) Mocno pachnie jak dla mnie ale niechemicznie, mimo wszystko używałam go raczej tylko jako krem na wybrane partie ciała, bo byłby dla mnie zbyt męczący.


Botanical Choice Nose Pore Strips czyli plasterki na nos z Biedronki. Kupiłam pod falą zachwytów 2 opakowania. I chyba to będzie koniec zabawy, bo u mnie totalnie się nie sprawdziły, moja skóra pozostaje obojętna na ich działanie. Zero efektów i tyle.


L'Oreal Paris Preference - jak za cenę prawie 40 zł to farby była przeciętna. Liczyłam na lepszy efekt, odżywka miała starczyć wg producenta na 6 razy mi starczyła ledwo na 4. Nie wiem czy znów się skuszę...


Garnier Nutrice odcień 111- kolejna farba do włosów, tu tylko odżywka z opakowania. Kiepska farba, kupiłam dwa opakowania i raczej już nie kupię. Sprawiła, że niektóre pasma wpadają w fioletowo - niebieski odcień czego nie cierpię.


Bioderma Sensibio AR bb krem - bb krem dla cery naczyniowej, bardzo fajny produkt, z przyzwoitym filtrem, jednak odcień zbyt ciemny. Szkoda, bo chętnie kupiłabym pełnowymiarowe opakowanie.

Bioderma Matricium 1/2 opakowania czyli 15 kapsułek - idealnie od czasu do czasu przy terapii z kremem Paula's Choice, o którym nie dawno pisałam. Maricium bardzo lubię, pisałam o nim tutaj i będę do niego okresowo wracać.

La Roche - Posay Toleraine Preparat do demakijażu oczu w kapsułkach - świetnie sprawdziły się w szpitalu do odświeżenia - umycia twarzy. Jednak gdy w domu próbowałam zmyć makijaż (tusz niewodoodporny) wypadł kiepsko. Liczyłam na lepsze działanie, zwłaszcza, że producent pisze, że działa bez pocierania. Cóż dobrze, że to było mini opakowanie...

Na koniec kilka próbek, azjatyckie bb kremy do których ostatnio wracam z sentymentem mimo, że moja cera nadal ma na nie focha. Mimo to efekt jaki dają na skórze mnie zachwyca. Mam stery próbek, które używam okazjonalnie, na co dzień wolę minerały - nie szkodzą :)

I to tyle, następne denko na początku czerwca. Jestem bardzo ciekawa co wyląduje podczas tej wiosny w moim kartonie, na pewno będzie sporo z pielęgnacji ciała ale na razie cicho sza, więcej nie powiem..... :)

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

45 komentarze

  1. Spore denko i ciekawe jak dla mnie kosmetyki. Bardzo byłam ciekawa masełek i peelingów The Body Shop, teraz mi trochę ta ciekawość zmalała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie nie warte tych pieniędzy, zdecydowanie polecam rodzime firmy za mniejsze pieniądze.

      Usuń
  2. Zainteresowałaś mnie tym olejkiem pod prysznic YR:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny, szkoda, że rzadko jest w promocji...

      Usuń
  3. ...Bardzo lubie ten olejek z Yv, chociaz wiem ze niektore dziewczyny nie lubia zapachu. Wg mnie jest cudowny;D gratuluje denka!...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to kwestia gustu, ja akurat go uwielbiam :)

      Usuń
  4. A mnie ten peeling do stóp z YR średnio zadowala.

    OdpowiedzUsuń
  5. mi ten plyn do soczewek srednio przypadl do gustu - tzn mialam lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wypróbowałam już wszystkie dostępne w polskich optykach i sprowadzałam tez płyny z USA, ten sprawdza się u mnie najlepiej. Poza tym używam soczewek tej firmy :)

      Usuń
  6. Na całe szczęście u mnie plastry Purederm się sprawdzają, bo też zrobiłam zapas. BB Bioredmy dla mnie też ma za ciemny kolor i do tego zbyt pomarańczowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, chciałabym aby te plastry się u mnie sprawdziły... No trudno.

      Usuń
  7. gratuluję zużyć:) Może ta bioderma na lato byłaby dobra? Cera się trochę opali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, ma strasznie pomarańczowy odcień...

      Usuń
  8. Świetne denko. Ja się czaję na BB azjatyckie... ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę się w końcu bliżej przyjrzeć marce Natura Siberica :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, daj znać co Cię zainteresowało :)

      Usuń
  10. Miałam ten scrub TBS i potwierdzam, że jest to bubel jakich mało:( Ampułki z Biodermy pokochałam, właśnie czekam na paczuszkę z nimi by zregenerować skórę po zimie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A myślałam, że ten scrub z TBS będzie fajny :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię zapach serii Tradition de Hammamm z Yves Rocher.
    Coś jeszcze polecasz od Dr.Hauschka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno olejek regulujący, olejki do kąpieli - jeśli lubisz ziołowe zapachy. Mam ochotę wypróbowac krem do mycia twarzy, bo skład ma podobny jak Angels on Bare Skin Lusha ale na razie mam tyle produktów do mycia, że byłaby bura od moich córek heheh Obiecałam, że nic nowego na razie nie kupię - mama uczy zbierać pieniążki :P

      Usuń
    2. hehe znam to dobrze ;)
      Ziołowe zapachy średnio lubię, chyba że są subtelne.
      Czytałam Twoją opinię o olejku i już jest na liście, tylko też najpierw zużyję to co mam ;D

      Usuń
    3. Zacznij od mini opakowania 5 ml i zobaczysz czy ci pasuje :)

      Usuń
  13. Gratuluję zużyć :) Peeling Yves Rocher bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezłe denko :D
    Chcę sobie zamówić prawdziwy, azjatycki krem BB, ale... nie potrafię się zdecydować jaki chce konkretnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór jest ogromny... Jak się zdecydujesz daj znać, jestem ciekawa co to będzie :)

      Usuń
  15. Jest tego trochę :) Znalazłam tylko jedną rzecz, której też używam- płyn do soczewek :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Haushki jestem ciekawa ogromnie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hauschka ma w ofercie mini produkty więc jeśli jesteś ciekawa polecam kupić kilka i spróbować :)

      Usuń
  17. Yvwa Rocher ma świetne zapachy, miałam mleczko hamman pod prysznic, mega męski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczka nie miałam a olejek nie pachniał mi męsko, hmmm będę musiała powąchać :)

      Usuń
  18. Mam ten perfumowany krem anty aging do ciala, Dermika seria Passione body to najlepsza seria do pielęgnacji ciała, potrafi nadać młodego wyglądu, potrafi zregenerować i wymodelować ciało pięknie jak żadne inne kosmetyki. Mam żel wyszczuplający i krem antycellulitowy, krem odmładzający i peeling, Te kosmetyki warte sa każdej ceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. przyjrzę im się baczniej, ale muszę przyznać że sam krem był całkiem przyzwoity :)

      Usuń
  19. ja tez jestem fanka Dermika Passione Body!Krem jest rewelacyjny dobrze nawilza, wygładza no i wspaniale pachnie. Naprawdę fajna regeneracja, dobry do dojrzalej, wymagajacej skory:)

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)