DIOR My Lady Palette Blush 002, Dior Blush Cannage Summer Edition 2014 @ Saks

Autor StellaLily - niedziela, 28 września 2014

Ten mocno limitowany róż Diora to kosmetyk na który najdłużej czekałam i którego nabycie przysporzyło wielu osobom trudności, dlatego w tym miejscu dziękuję im za wszelkie starania :* Było warto!
Glowing Colour Blush Palette pod nazwą My Lady ukazał się wyłącznie dla drogerii Saks Fifth Avenue oraz podobno był dostępny w salonach Diora. Natomiast wcześniej, bo wiosną tego roku wypuszczony był wyłącznie na rynek japoński pod nazwą kolekcji Cannage 2014. Ja posiadam odcień 002 - pink, dostępny był jeszcze 003 - coral; 001 to Dior Rose.


Niestety zakupienie go nie było łatwe, kiedy pojawił się w drogeriach Saks - jak się okazało nie wszystkich został wyprzedany w ciągu dwóch dni, na kolejne partie były już "zapisy". Byłam zapisana i mimo wszystko nadal nie udało się kupić, bo kolejne dostawy trafiły już do wybranych drogerii Saks. Dopiero udało mi się upolować go na stronie internetowej Saksa, był dostępny raptem 3 dni... Upolowałam :) I uwaga na dzień dzisiejszy znów jest TU !!! 
Czy było warto, no pewnie! Róż jest przepiękny, idealne położenie chłodnego stonowanego różu z delikatnym różowo-brzoskwiniowym tłem. Całość w lekkiej srebrnej poświacie. Wierzcie mi na słowo, że w rzeczywistości jest naprawdę piękny.
Tekstura bardzo aksamitna, lekka, miałka idealnie zmielona aż żal używać :P Blenduje się rewelacyjnie, jest trwały i świetnie się nosi. Na twarzy zachowuję się troszkę jak kameleon w zależności od odcienia karnacji, mam wrażenie, że latem przy większej opaleniźnie był bardziej ciepły a teraz na mojej bledszej twarzy wydaje się znacznie chłodniejszy. 
Efekt to szlachetny, elegancji rumieniec, na pewno nie zrobimy sobie nim krzywdy na twarzy.
Porównania do innych róży o podobnym odcieniu znajdziecie tutaj :)

źródło: net
Lady Diana i słynna Lady Dior Bag, ulubiona torebka Diany





Całość pięknie zapakowana w lustrzany kartonik, róż jest zamknięty w BARDZO ciężkiej, naprawdę masywnej metalowej kasetce oraz welurku. Całość waży naprawdę sporo. Dołączony jest pędzel typu kabuki. W pudełku znalazłam także próbkę bazy pod podkład. Wielkość standardowa 10 g, skład na zdjęciu powyżej.
Paleta różu jest grawerowana oczywiście motywem torby Lady Dior, mistrzostwo jak dla mnie. Zamknięcie kasetki jest na delikatny magnes. Przyznam się, że rzadko spotykam się z tak pięknym wykonaniem opakowania.
















  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

37 komentarze

  1. Mam My Lady puder i to jeden z moich ulubiencow. Ten rozyk jest zabojczy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem w nim absolutnie zakochana ale pudru tez jestem ciekawa ;)

      Usuń
  2. Ślicznie ten róż się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest po prostu c u d o w n y :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie przepiękny!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Róż jest nie piękny!
    Ten grawer - tak to jet to!
    Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny jest, w sumie to aż szkoda używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wiesz jak ciężko mi było go pomacać :P

      Usuń
  7. Róż jest rewelacyjny po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na buzi wygląda bajecznie, bardzo w moim stylu, delikatny , świeży, cudowny kolor. Opakowanie to istne cacko a jego używanie to dopiero relaks dla duszy ;-) ciekawe czy w douglas bede miala szanse go spotkac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z powyższym jednak wątpię abyś dostała go w Douglasie, jak napisałam powyżej dostępny był tylko dla Saks :)

      Usuń
  9. Eleganckie opakowanie, aż milo wyciągnać go z torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie wygląda :) Piękne pudełeczko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest piękny <3 a nie wspomnę o samym opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepiękny jest! Super, że się wreszcie udało po trudach i znojach, go upolować. Warto było jak widać! :)

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)