Ranking podkładów TOP 7 czyli najlepsze podkłady drogeryjne z Rossmann oraz SPOSÓB na suche skórki na twarzy :)

Autor StellaLily - czwartek, 30 kwietnia 2015

Promocja na podkłady w Rossmanie właśnie się skończyła. Ja w tym roku nie skorzystałam jednak mam w swojej kolekcji sporą gromadę produktów, które bez problemu można tam kupić. Mimo, że każdego ranka chętniej sięgam po minerały to z czystej ciekawości kupuję czasem kosmetyki w formie fluidów z różnych półek cenowych. 
Tytuł posta troszkę przewrotny bo ranking stworzyłam wyłącznie w oparciu o moje doświadczenia i preferencje.
Jeśli jesteście ciekawi, które z nich zyskały moje uznanie to zapraszam :)

EDIT z dnia 26.04.2017 r. 
 Na ten moment moim ulubionym podkładem z Rossmanna jest Lirene Perfect TONE w odcieniu 102 nude.
W czołówce także  Lirene "No mask" i  AA Satin.
Ostatni aktualny ranking ulubionych podkładów znajduje się TUTAJ !


Pięć firm kosmetycznych, które wg mnie produkują całkiem niezłe produkty. W moim posiadaniu były także podkłady innych marek dostępne w Rossmannie np. Max Factor, Miss Sporty, Wibo, etc. Mimo, że wypróbowałam ich kilka niestety żaden nie został ze mną na dłużej.

Dodam jeszcze, że pozycje w tym rankingu zmieniają się w zależności od kondycji mojej skóry, oraz temperatury otoczenia w której makijaż będzie noszony czy też okazji. Bo mimo najszczerszych chęci w tej grupie cenowej nie znalazłam takiego produktu, po który sięgnęłabym zawsze bez względu na rodzaj sytuacji na którą jest wykonywany makijaż czy problemów z którymi boryka się moja skóra. Ideału brak...
Mimo wszystko poniższe zestawienie podkładów pozostaje na razie bez zmian.
Zatem, żeby nie przedłużać oto najlepsi z najlepszych :) Oczywiście na ten moment...

Nr 1.
Maybelline AffiniTone w odcieniu nr 16 - podkład, który jest u mnie najkrócej a którego dobrych kilka lat nie wiedzieć czemu omijałam z daleka. Teraz sięgam po niego z przyjemnością, piękny odcień, lekki, ładnie się wtapia, przyzwoicie trzyma na twarzy, nie ściera się. Ładnie ujednolica odcień skóry, nie czuję go na twarzy. Jest bardzo rzadki więc trzeba uważać przy aplikacji. Minus za tubkę, bo korek zawsze mi wypada z rąk przy zakręcaniu. Krycie określam jako średnie, wykończenie satynowe.

Nr 2.
Rimmel Lasting Finish 25 HR - bardzo dobra formuła. Jak na podkład z tej półki cenowej jestem pod wielkim wrażeniem. Brawo! Bardzo przypomina mi podkład Guerlain Tenue de Perfection z tym, że zdecydowanie ten ma lepszą trwałość od Guerlain. Podobnie jak Maybelline nie czuję go na twarzy podczas noszenia. Krycie ma średnie do pełnego, łatwo można je budować. Utrwala się powoli zatem nie trzeba się spieszyć z obawą, że powstaną plamy czy smugi. Wykonywałam nim kilka makijaży na różnych cerach i u wszystkich trzymał się bardzo dobrze. Jedyne zastrzeżenia mam do kolorystyki. Trudno dobrać odcień, wszystkie są dość ciemne. Mój odcień to typowy neutral jednak przy mojej cerze z tendencją do rumienia nie do końca mi się to podoba; żółte tony u mnie lepiej neutralizują czerwień na twarzy. Wykończenie na granicy satyna/mat. Mimo, że nie cierpię matu ten jest do zaakceptowania.



Nr 3.
Rimmel Wake Me Up - kolejny z fabryki Rimmel. To rozświetlający podkład, który zmęczoną twarz potrafi wizualnie odświeżyć. Zważywszy na do, że zazwyczaj śpię maksymalnie do 5 godz. na dobę, bywa zbawienny zwłaszcza, że skóra po 35 r.ż. niestety już tak szybko się nie regeneruje. Formuła nie jest jakoś specjalnie wyszukana, zawiera pyłek rozświetlający jednak nie wygląda on tandetnie na twarzy. U mnie dzielnie się trzyma do 5h. Sam podkład jest dość bogaty dlatego częściej sięgam po niego w okresie jesienno - zimowym. Ponadto ładnie się blenduje, nie waży i nie zostawia śladów np. na telefonie.


Nr 4.
Revlon Nearly Naked - lekki podkład rozświetlający. Posiadam dwa odcienie nr 150 kupiony w USA - odnoszę wrażenie, że ma ciut bogatszą konsystencję i dłużej trzyma się na twarzy. Natomiast 130 Shell kupiony w naszym Rossmanie jest bardziej wodnisty. Odcień ma za to przepiękny, zdecydowany mój faworyt. Niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że jest bardzo podobny do YSL Touche Eclat - jednak w moim odczuciu to troszkę inny kosmetyk, jednak efekt końcowy na skórze jest bardzo zbliżony. Wg mnie jest to produkt idealny na lato, bo nie obciąża skóry. Jednak zupełnie nie poleciłabym go osobom z tłustą skórą. Krycie ma lekkie do średniego. Na wypielęgnowanej i dobrze przygotowanej skórze potrafi wyglądać obłędnie. 
Ja zazwyczaj mieszam go z Colorstay i wtedy uzyskuje przedłużoną trwałość i lepsze krycie. Zmienia się też wykończenie Colorstay na takie, które jest dla mnie do zaakceptowania :)
Minus za brak pompki.
O tym jak sobie poradzić z tym problemem pisałam TUTAJ (Świetny sposób na podkłady bez dozownika).




Nr 5.
Bourjois Healthy Mix - to dobry podkład nawilżający. Tu mam jeszcze starą wersję opakowania. To chyba nieliczny z drogeryjnych podkładów, który naprawdę nieźle pachnie. Na świetnie przygotowanej cerze wygląda dobrze, cera zyskuje blask i zdrowy koloryt. Gładko się rozprowadza, nie robi smug czy plam. Jest komfortowy w noszeniu i trzyma się przez kilka godzin bez poprawek.
Krycie średnie ale da się fajnie budować i pokrywa większość niedoskonałości. Gdyby był odrobinę ciut bardziej rozświetlający zyskałby z pewnością więcej w moich oczach. Wykończenie satynowe. Utrwala się po chwili i trwa dzielnie na skórze.


Nr 6.
L'Oreal True Match - świetna konsystencja, idealne dopasowanie. Piękny odcień oraz przyjemność w nakładaniu to zdecydowane plusy tego podkładu. Wykończenie również bardzo ładne, piękna satyna. Cera błyskawicznie odświeżona i wyglądająca promiennie. Za to własnie uwielbiam ten podkład. Jednak ogromnym minusem True Match jest to, że bardzo łatwo się ściera z twarzy. Ma najgorszą trwałość ze wszystkich tu powyżej wymienionych. Wielka szkoda bo potencjał ma ogromny. Sięgam po niego tylko w sytuacjach kiedy chcę aby buzia wyglądała absolutnie pięknie ale jednocześnie wiem, że wrócę do domu za max 2-3 h i będę mogła go zmyć. Niestety na więcej go nie stać, wielka szkoda. Przy dłuższym stosowaniu podkład pogarsza stan skóry - przynajmniej u mnie :/

Nr 7.
Revlon Colorstay (cera mieszana i tłusta) - bardzo lubię i cenię za trwałość i przyzwoitą pigmentację. To wg mnie podkład do zadań specjalnych i totalne przeciwieństwo True Match. Nie mogło go tu zabraknąć. Niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że jest taki sam jak kultowy Estee Lauder Double Wear. Otóż nie, i jeszcze raz nie. Owszem jest to podkład o przedłużonej trwałości jednak zupełnie inaczej pracuje się z nim a inaczej z DW. Również formuła jest zupełnie inna a także i trwałość samego podkładu na twarzy. Colorstay świetnie się sprawdza jako baza przedłużająca trwałość innych podkładów, podobnie stosuję DW. Dla mnie to niezbędne podkłady jednak nie polecam ich używać samodzielnie nawet przy tłustej cerze. Absolutnie odradzałabym cerom trądzikowym gdyż mogą pogorszyć stan skóry. Wykończenie podkładu niestety matowe. Na twarzy trzeba nakładać go szybko i pewnie aby nie zrobić sobie maski. Ja używając go zawsze sięgam po Beauty Blender.
Dodam jeszcze tylko, że powyżej wrzuciłam link jak poradzić sobie z brakiem pompki. Wiem, że nowe wersje są już w nią wyposażone i Revlon chwała Ci za to :)




Z pewnością za jakiś czas pojawi się jakaś nowość, która być może skradnie moje serce i cały ranking się posypie. No i oby... Bo przecież byłoby zbyt nudno :)

Tylko jeszcze mała dygresja dotycząca tzw. "suchych skórek".
Powiem szczerze, że mam ochotę krzyknąć czasem w drogerii jak słyszę z boku teksty typu: ten podkład podkreśla suche skórki albo niech mi pani poleci taki co by ich nie podkreślał..?!
Naprawdę NIE MA podkładów, które tego nie robią jeśli nie dba się właściwie o stan skóry. tylko rutynowa dobrze dobrana pielęgnacja twarzy sprawi, że ten problem nigdy nie będzie się pojawiał lub znacząco się zmniejszy. Dotyczy to każdego typu cery a wiem, że o dziwno największy z tym problem mają nie posiadaczki suchych a tłustych skór dlatego, że wiele osób zapomina lub pomija w pielęgnacji krok dotyczący właściwego nawilżenia i złuszczania martwego naskórka.

Na koniec zapraszam do odwiedzenia mnie także na: 

INSTAGRAM    ||    Facebook    ||    Bloglovin'


  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

72 komentarze

  1. Jest w czym wybierać. Mi z tego zestawienia najbardziej przypadł do gusty Rimmel Wake Me Up i Bourjois Healhy Mix :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz jakieś inne typy z tej półki cenowej? Chętnie poznam :)

      Usuń
  2. zdecydowanie muszę zainwestować w Revlon Color Stay :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O wszystkich słyszałam ale miałam tylko Affinitone, które wg mnie jest jednym z najlepszych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tych podkładów najbardziej lubię Revlon Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, bardzo przydatny post, tylko szkoda, że już po promocji w rossmannie na podklady...
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim ulubieńcem z tej gromadki jest Healthy Mix :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podkład z tej gromady, który jest najstarszy w moich zbiorach :)

      Usuń
  7. Rimmel Wake me up strasznie słabo wypadł! A jeszcze jakiś czas temu zużyłam aż 3 butelki :D
    Szkoda, że taki fajny post PO promocji rossmannowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest z tymi podkładami, raz się nimi zachwycamy a chwilę później nie cierpimy :)

      Usuń
  8. Znam z nich tylko najpopularniejszy Revlon i Bourjois Healthy Mix, ale obu nie używam już od bardzo dawna :) Mimo to świetne zestawienie i przede wszystkim brawo za zestawienie kolorów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam swoich faworytów na innych półkach cenowych i w innych kategoriach ale lubię wiedzieć co piszczy w drogerii dlatego to podsumowanie :)

      Usuń
  9. Mam Revlon Colorstay i Rimmel Lasting Finish.Odcienie nam się pokrywają,fajnie będę miała "małą ściągawkę" kiedy najdzie mnie na testowanie pozostałych podkładów,których nie miałam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tego i jak tu wybrać odpowiedni. :) Na szczęście nie muszę się nad tym zastanawiać, bo nie używam tego typu produktów. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam dwa z nich, ale od długiego już czasu używam tylko podkładu w kompakcie mac fix :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MACowe podkłady znam jednak w kompakcie jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  12. Z tej gromadki nie miałam tylko revlonu nearly naked. A sprawdziły się u mnie tylko revlonu colorstay i bourjois healthy mix. A co do estee lauder double wear, to przez długi czas był moim ulubionym podkładem, ale jak mi się skończył, to wyparl go inny podkład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który jest teraz Twoim ulubionym :)

      Usuń
  13. Miałam Healthy Mix ale bardzo się u mnie nie sprawdził, był za żółty, podkreślał suche skórki i zastygał na matowo ;) za to Rimmel Lasting Finish 25h jest dla mnie cudowny, nie podkreśla suchych skórek, pielęgnuje, wyrównuje koloryt, no i jego beżowy odcień jest dla mnie idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie wyróżnia go idealny beż :)

      Usuń
  14. zgadzam się w pełni jeśli chodzi o suche skórki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim numerem jeden na kazda pogode, na kazdy stan cery to EL DW w wersji light. Z tymi skorkami ansolutnie sie z Toba zgadzam! Choc czasem zdarzaja sie produkty, ktore uwidaczniaja to o czym nie mialo sie pojecia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory nie miałam okazji go wypróbować a teraz znów pokusiłaś :)

      Usuń
  16. Ja uwielbiam lasting finish <3 Innych nie miałam, ale jak gdzieś dorwę któryś to kupię i przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jak samemu się przekonać co jest dobre :)

      Usuń
  17. Uwielbiam Affinitone :) zwlaszcza jak wezmę pod uwagę jego cenę, ktora nieraz na promocji wynosi z 20 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie cena w porównaniu do jakości jest malutka :)

      Usuń
  18. Mam numerek 2 z Twojego rankingu, ale nie butelce szklanej, lecz w białej tubce. Nieco podkreśla suche skórki, ale wzięłam się na sposób i robię peeling peelingującym olejkiem do dłoni Yves Rocher. Poza tym ostatnio stosuję pod ten podkład krem- albo RedBlocker na dzień albo Tołpa dermoface Hydrativ nawilżający krem odprężający na dzień bogaty i wtedy podkład matuje, ale nie uwydatnia niedoskonałości suchej skóry. A sam podkład jest bardzo fajny, ładnie trzyma się aż do wieczora. Matuje, ale pozwala skórze oddychać. Co u mnie ważne dla cery naczynkowej, bo zdarzało mi się przegrzewanie naczynek pod podkładem w upały. W tym wypadku nie ma problemu. Mam tendencję do zapychania i zamkniętych zaskórników a ten podkład nie zrobił mi krzywdy. Więc jak na podkład drogeryjny jest całkiem niezły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że potrafisz sobie nieźle radzić jeśli chodzi o suche skórki :)

      Usuń
  19. Mi zabrakło Bourjouis 123, ale słyszałam że nie u każdego sprawdza się tak dobrze jak u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam w użyciu Revlon oraz Bourjois i te sprawdziły się całkiem dobrze (raczej zimą). Affiniton niestety nie dla mnie. Największym problemem jest brak jawnych kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ten najjaśniejszy mógłby być jeszcze jaśniejszy ...

      Usuń
  21. Z tych podkładów jak najbardziej stawiam na Rimmel 25HR, ale mam nadzieję że już niedługo uda mi się przetestować jakiś z Revlon ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też nie rozumiem, dlaczego niektórzy oczekują, że podkład nie podkreśli suchych skórek. To tak, jakby prosić o deszcz, który nie zmoczy nam ubrań...

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Twojego topu miałam podkład Bourjois HM i się u mnie średnio spisywał niestety. Mam cerę mieszaną ze skłonnością do przetłuszczania w strefie T, wcześniej miałam tłustą. Teraz używam Nearly Naked i jest niezły, chociaż to jeszcze nie ideał :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to też nie ideała ale to nie ta półka cenowa :)

      Usuń
  24. Rimmel Wake me up Jeden najgorszych podkładów jakie w życiu miałam a taki rozsławiony na youtubie. Zero trwałości dziwne kolory i formula jakaś taka nijaka. Z Twojego rankingu najbardziej pasuje mi Revlon color stay, Bourjois był nienajgorszy choć bardzo żółty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi przy cerze skłonnej do rumienia żółty odcień bardzo odpowiada :)

      Usuń
  25. Kiedyś używałam Revlon Colorstay, ale był za ciemny ( zresztą dla mnie to większość podkładów jest za ciemna >.< )do tego po zmianie formuły już nie był taki fajny na mojej skórze jak przed zmianą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie większość podkładów w rossmanie jest ciemna :?

      Usuń
  26. Mam Revlon Nearly Naked i również żałuję, że nie posiada on pompki. Co do samego produktu to jest fajny. U mnie się całkiem dobrze sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak poradzić sobie z brakiem pompki pisałam już na blogu :)
      Super, że Ci przypasował :)

      Usuń
  27. A ja muszę powiedzieć, że mega wrażenie zrobił na mnie Max Factor Face Finity All Day Flawless 3w1. Ile to ja podkładów nakupywałam i większości nie zużyłam dopóki nie trafiłam na niego. Szczerze polecam i kolory też ma fajne. Miałaś, próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak próbowałam i jednak poszedł w świat ;)

      Usuń
  28. Osobiście uwielbiam Wake Up'a i Revlon Colorstay.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne połączenie. Używałaś ich może razem mieszając na dłoni? Myślę, że powstałby ciekawy podkład.

      Usuń
  29. Podkładu niestety nie znam żadnego ale osobiście taką liczbę to bym zużywała kope czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie zamierzam ich wszystkich zużyć :)

      Usuń
  30. Sama śmietanka :) Ja uwielbiam Healthy Mix :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzmy najlepsze z Rossmana choć muszę jeszcze zrobić ranking w innej kategorii cenowej :)

      Usuń
  31. Dla mnie najlepszy podkład to ten od Earthnicity Minerals. Jest bardzo trwały i dobrze kryje do tego świetnie stapia się z cerą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to chyba nie drogeryjny a tu o takich mowa :)

      Usuń
  32. Mój hit ostatnich dni to SuperStay 24 h od Maybelline. Fajnie się nakłada, szybko zastyga na twarzy i jest mega trwały! W ciągu dnia make up prawie nie wymaga poprawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam, natomiast mój to Lirene "No mask" absolutny hit ostatniego czasu :)

      Usuń
    2. Lirene nie miałam ale też w tym roku na promocji w rossmanie kupiłam SuperStay 24h i faktycznie trzeba przyznać że jest bardzo trwały

      Usuń
    3. Widziałam ten nowy podkład ale mam na ten moment ich zbyt wiele by dokupować kolejne :)

      Usuń
    4. Jak tylko Ci się skończą, kupuj Superstay24h. Dorwałam go w Rossmannie i jestem zachwycona!

      Usuń
    5. Nastka , w zestawieniu jest Affinitone, ale Affinitone 24 wycofali juz własnie na poczet SuperStay24

      Usuń
  33. A ja nie znalazłam do tej pory jaśniutkiego i mocno kryjącego w niewygórowanej cenie

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja nie znalazłam do tej pory jaśniutkiego i mocno kryjącego w niewygórowanej cenie

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)