Kosmetyki do makijażu od EISENBERG Paris - podkład i balsam do ust

Autor StellaLily - wtorek, 24 września 2019

Francuska marka kosmetyczna Eisenberg Paris słynie z wysokiej jakość produktów do pielęgnacji twarzy i ciała, wyróżnia ją odkryta i opatentowana formuła Trio - Moleculaire a co za tym idzie skuteczność działania oferowanych kosmetyków. Wiosną tego roku odbyła się premiera produktów przeznaczonych do makijażu i  własnie dziś opowiem Ci o dwóch z nich, zapraszam:)


W gamę produktów do makijażu wchodzą podkład Found the Tient w ośmiu odcieniach, baza pod
podkład  Perfecteur Tient Express, korektor pod oczy Correcteur Précision; dwie maskary do rzęs: The Graphic Mascara oraz The Black Mascara oraz pielęgnacyjny balsam do ust Balm Fusion

Niestety nie posiadam bazy pod podkład ani korektora pod oczy. O tuszach do rzęs opowiem Ci w najbliższym czasie.

Balm Fusion - jest bardzo lekki balsam do ust, można powiedzieć, że jest "lekki jak piórko", nowej generacji. W kontakcie ze skórą topi się jak masełko, rozpływając się na ustach sprawiając, że stają się one miękkie, wygładzone a jednocześnie upiększone subtelnym kolorem. 
Poniżej ja na zdjęciu mam własnie nałożony balsam w kolorze Haussmann N05
Producent zapewnia, że jest to prawdziwy eliksir pielęgnacji nawilżającej i odbudowującej z wyciągiem z wiśni, który ma działanie silnie antyoksydacyjne, posiada również właściwości regenerujące i kojące oraz olejkiem z krokosza, który bogaty jest w kwas linolowy, posiada wiele właściwości przeciwstarzeniowych, nawilża, odżywia, odbudowuje i naprawia skórę. Zawiera także witaminę E. 

Formuła jest naprawdę ultra lekka i ja absolutnie nie wyczuwam jej na skórze, dlatego z pewnością ten balsam będzie prawdziwą gratką dla osób, które nie lubią czuć czegokolwiek nałożonego na swoje ustach. Jeśli chodzi o pigmentację to pomadka jest transparentna, daje woal koloru. Warto dobrać odcień pomadki pod swój naturalny pigment ust wtedy pięknie będzie go podkreślać.

Opakowanie bardzo lekkie, sugerujące zawartość, jednak mocne i bardzo eleganckie.

Balsamy są dostępne w czterech odcieniach:
Haussmann N05 - klasyczny nude,
- Nacarat R05 - klasyczna żywa czerwień,
- Naturel N06 - bezbarwny,
- Cardinal P13 - ciemna głęboka czerwień.

Pomadki mają pojemność 3,5 g - dostępność wyłącznie Sephora Polska
Cena: 155 zł


Dodam jeszcze, że balsam ten możemy używać nie tylko na usta. Sprawdziłam i świetnie sobie radzi jako delikatny kremowy róż na policzki albo jako balsam nawilżający pod inną np. matową pomadkę. 

Skład: DIISOSTEARYL MALATE , OCTYLDODECANOL , TRIISODECYL TRIMELLITATE , SYNTHETIC WAX , POLYBUTENE , CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE , POLYETHYLENE , CARTHAMUS TINCTORIUS (SAFFLOWER) SEED OIL , HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL , EUTERPE OLERACEA FRUIT OIL , PRUNUS AVIUM (SWEET CHERRY) FRUIT EXTRACT , TOCOPHERYL ACETATE , TOCOPHEROL , STEARALKONIUM BENTONITE , DICALCIUM PHOSPHATE , PROPYLENE CARBONATE , MICA , PENTAERYTHRITYL TETRA,DI,t,BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE , TIN OXIDE , ETHYL VANILLIN.
[+/, (MAY CONTAIN): CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE) , CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES) , CI 15850 (RED 6, RED 7 LAKE) , CI 15985 (YELLOW 6 LAKE) , CI 19140 (YELLOW 5 LAKE) , CI 42090 (BLUE 1 LAKE) , CI 45410 (RED 27 LAKE)].



O drugim kosmetyku  dosłownie parę słów, ponieważ jest to tak naprawdę update. Mowa o podkładzie marki Eisenberg Paris to absolutny mój ulubieniec, jeden z najlepszych podkładów jakie kiedykolwiek używałam. Fond de Tient Correcteur Invisible to podkład o którym już pisałam na blogu, możesz wpis przeczytać tutaj (KLIK). Była to wcześniejsza wersja podkładu, która została ulepszona. Dodano też więcej odcieni w różnych tonacjach. 

Czasami producentom niekoniecznie na korzyść wychodzi ulepszanie formuł. Tu na szczęście jest lepiej niż było, a było bardzo dobrze! Formuła jest naprawdę lekka i bardzo trwała, uwielbiam ten podkład za to, że nie migruje na mojej twarzy, nie waży się, krycie ma średnie ale da się budować do pełnego. Mogę mu w pełni ufać kiedy potrzebuję aby mój makijaż wyglądał nieskazitelnie. 

Ma on też właściwości pielęgnacyjne. Bardzo zwracam na to uwagę, bo wg mnie podkład to kosmetyk, który nosimy na skórze cały dzień i wg mnie powinien tę skórę pielęgnować a nie tylko korygować. Fond de Tient Correcteur Invisible dzięki właściwościom formuły Trio-Moléculaire oraz wyciągu z granatu i oleju ze słodkich migdałów pielęgnuje skórę.  

Ja w poprzedniej wersji używałam w zależności od sezonu odcieni 00, 1 i 2. W nowszej wersji używam 0S Natural Sand - jeden z najjaśniejszych odcieni w tonacji żółtej. 

Przed aplikacją kosmetyku należy porządnie wstrząsnąć opakowaniem (zawiera wewnątrz kulki) aby formuły się dobrze połączyły.



Jest to podkład tak naprawdę dla każdego typu skóry, ja mam skórę dojrzałą (40 lat) i w zależności od sezonu mieszaną lub tłustą, podkład radzi sobie na suchych i na przetłuszczających partiach skóry. Ogromną zaletą jest zastosowany tutaj wysokiej klasy SPF 25 PA+++ 

Musze także wspomnieć o tym, że zmieniła się cena podkładu, poprzednia wersja kosztowała 349 zł a nowa kosztuje 229 zł - dostępność Sephora Polska, pojemność bez zmian 30 ml.
Nie ukrywam, że jest to fantastyczny gest marki w stronę konsumentek!



Kosmetykom marki Eisenberg Paris ufam w kwestii pielęgnacji bezgranicznie. Nie zawiodłam się również jeśli chodzi o produkty do makijażu. Jeśli masz okazję to serdecznie zachęcam Cię do wypróbowania. 

Daj mi koniecznie znać, czy znasz markę Eisenberg Paris? Zapraszam Cię również na mój Instagram (KLIK) tam będziesz zawsze ze mną  na bieżąco ;)

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

7 komentarze

  1. Znam tylko z próbek, ale mam ogromną ochotę na pełnowymiarowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podkładów do tej pory nie używałam, ale pewnie w końcu zacznę :D Fajnie wiedzieć, że ten jest taki dobry :)
    Pozdrawiam, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zauroczyla mnie ta ciemniejsza pomadka, moze w tej marce znajde swoj idealny odcien na tegoroczna jesien <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta ciemna pomadka ma prześliczny odcień.

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)