BOBBI BROWN Skin Long-Wear Weightless Foundation SPF 15, Lekki i trwały podkład do cery mieszanej i tłustej

Autor StellaLily - sobota, 19 września 2020

Kocham podkłady, to dla mnie must have idealnego makijażu! Gdybym miała wybrać jeden kosmetyk do makijażu to zapewne byłby to właśnie podkład. Na mojej liście topowych podkładów mam naprawdę same perełki (znajdziesz post z najlepszymi podkładami na blogu), wyselekcjonowane najlepsze z najlepszych... Dziś już na początku tego wpisu ogłaszam, że kosmetyk BOBBI BROWN Skin Long-Wear Weightless Foundation SPF 15 wpisuje na listę właśnie tych genialnych i to w samą czołówkę! 

Dla kogo ten podkład? Jakie ma właściwości? I dlaczego warto właśnie po niego sięgnąć o tym poniżej, zapraszam...

Marki BOBBI BROWN myślę, że nie trzeba przedstawiać. Absolutnie kultowa firma a sama Bobbi znana jest przez wszystkich pasjonatów makijażu. To wizażystka pochodząca z Chicago, autorka książek o makijażu, kreatorka trendów, wizjonerka. 

W swoim portfolio marka posiada ogromny wypór produktów zarówno do makijażu podstawowego jaki i profesjonalnego. Ale do brzegu...

Skin Long-Wear Weightless Foundation SPF 15 to wg producenta w pełni kryjący podkład o 16-godzinnej trwałości, który zapewnia naturalne, wielowymiarowe, matowe wykończenie. Jest lekki, oddychający i niewyczuwalny na skórze.
Wytwarzana w wyniku procesu łączenia na zimno w wysokiej prędkości jedwabista emulsja stanowi doskonale zrównoważone połączenie zbawiennych dla skóry składników aktywnych, kontrolujących poziom wydzielania sebum i dostosowanych do odcienia skóry pigmentów. Dzięki doświadczeniu wizażystów oraz dogłębnemu zrozumieniu kolorytu skóry, pigmenty są w nim idealnie dopasowane do najczęściej występujących odcieni i podtonów skóry i sprawiają, że oferowane jej wykończenie wygląda niezwykle naturalnie.
Całodzienna trwałość: 16-godzinna formuła została przetestowana w skrajnie wysokich temperaturach i skrajnie wysokiej wilgotności powietrza, podkład jest odporny na pot i wilgoć. Nie ściera się, nie zmazuje i zachowuje głębię koloru. 

Wyniki badań Bobbi Brown: w 4-tygodniowym badaniu konsumenckim z udziałem 101 uczestników:

- 96% stwierdziło, że ich skóra natychmiast wygląda na pozbawioną błyszczenia się,
- 93% uznało, że podkład natychmiast zminimalizował wygląd porów
- 92% stwierdziło, że ich skóra wyglądała na bardziej równomierną przez cały dzień,
- 91% stwierdziło, że ich skóra wyglądała świeżo przez cały dzień
- 84% uznało, że pozostawia ich skórę nawilżoną
- 81% stwierdziło, że podkład wytrzymał wszystkie ich działania

Nie zawiera: parabenów, ftalanów, siarczynów, glutenu, składników pochodzenia zwierzęcego. Testowany dermatologicznie, nie powoduje trądziku.

Cena 215 zł / 30 ml - dostępność Perfumerie Douglas

Obietnice producenta są genialne a jak się one mają do moich odczuć...



Podkład ma ultra lekką żelowa formułę, naprawdę niewiele podkładów znam które miałby taką formułę a przy tym zachowały bardzo dobry poziom krycia. Ten w genialny sposób daje się budować do pełnego krycia przy czym nie jest absolutnie widoczny na twarzy! Śmiało mogę powiedzieć, że to mistrz wtapiania się w skórę! Uwielbiam podkłady, których nie widać na skórze, dają efekt absolutnie piękny i trzeba dobrze się przyjrzeć by dostrzec podkład.
Bobbi Brown to się udało. Sama formuła jest niezwykle przyjazna skórze, zawiera masło shea, morską trzcinę cukrową, naturalne pudry mineralne, witamina E, C. 

Ale to nie wszystko!
Wyróżnia go przede wszystkim bardzo dobra trwałość i mocne przyleganie do skóry. Jeśli chodzi o przyleganie to właśnie do tej pory tylko podkład Eisenberg Paris spełniał to moje wysokie wymaganie w 100% . Nie ukrywam, że własnie na przyleganie zwracam szczególną uwagę, nie cierpię, gdy podkład "siedzi" na skórze, nie stapia się z nią a sebum po kilku godzinach sprawia, że podkład migruje w efekcie ważąc się w różnych partiach skóry. 

Skin Long-Wear Weightless Foundation SPF 15 przylega fantastycznie, mocno trzyma się skóry, wtapia się w nią niczym serum, nie migruje, nie wchodzi w zmarszczki mimiczne, nie waży się, jest kompatybilny z każdym używanym przeze mnie korektorem: HR Magic, Jeffree Star MagicStar, MUFE Ultra HD, Tarte Tape Shape i wiele innych. To sprawia, że jest niezwykle uniwersalny i łatwo się nim pracuje. 


Pomimo dobrego mocnego przylegania (jak się mogę domyślać za sprawą cukrów w składzie, podobne ma właśnie podkład Eisenberg Paris) jest niesamowicie elastyczny, niewyczuwalny na skórze i skóra może swobodnie oddychać przez cały dzień. Nie wysusza jej i nie podkreśla suchych skórek. Pory są bardzo ładnie zakamuflowane. W moim odczuciu podkład w codziennym noszeniu absolutnie nie wymaga utrwalenia pudrem.
Wykończenie jakie daje nie jest tępym matem, raczej określiłabym je jako satynowo - matowe. Nie ściera się z twarzy, nie utlenia, nie zmienia koloru. 
Ja posiadam odcień W - O36 warm sand  - lekki jasny ciepły piasek, niczym ten ze zdjęć. Myślę, że jest to bardzo uniwersalny odcień dla Polek, chociaż w ofercie jest marki są 43 odcienie tego podkładu, więc jest w czym wybierać.


Pracowałam tym podkładem na różnych cerach w moim studio i świetnie przykrywa trądzik i przebarwienia. Łatwo w tych miejscach daje się budować bez wizualnego efektu obciążenia skóry. Świetnie też radzi sobie z zaczerwienieniem skóry, chociaż nie miałam okazji pracować nim na skórze z mocnym trądzikiem różowatym. 
Podkład nie podrażnia, dobrze trzyma nawilżenie i nie przyspiesza przetłuszczania się skóry, wręcz odnoszę wrażenie, że w przypadku mojej tłustej cery, dobrze trzyma w ryzach sebum. 
Jest to genialny podkład dla cer mieszanych, tłustych ale myślę, że również sprawdzi się przy cerze suchej jeśli zastosujemy odpowiednią pielęgnację dla tego typu cery przed makijażem. 

Na podkładzie dobrze trzymają się suche produkty, jak pudry brązujące czy róże, nie ściera się jak już wspomniałam w trakcie dalszych etapów makijażu. 
Aplikuję go zazwyczaj gąbką ale przy aplikacji palcami uzyskamy zdecydowanie najmocniejsze krycie.

Kosmetyk nie ma zapachu.


INCI: 

Składniki aktywne: Oktinoksat 3,0% W / WP / P, Dwutlenek tytanu 1,6% W / WP / P Składniki: Woda \ Aqua \ Eau, Dimethicone, Trimethylsiloxysilicate, Cetyl Peg / Ppg-10/1 Dimethicone, Butylene Glycol, Gliceryna, Disteardimonium Hectorite, Chlorek sodu, diizostearynian poliglicerylu-3, fenoksyetanol, krospolimer dimetikonu, metikon, wodorotlenek glinu, kwas stearynowy, dehydrooctan sodu, octan tokoferylu, edta disodowa, butyrospermum Parkii (masło shea), zapach (parafina), kwas cytrynowy , Palmitynian askorbylu, stearynian glicerolu, talk, oleinian glicerolu, wyciąg z Laminaria Saccharina, [+/- mika, dwutlenek tytanu (Ci 77891), tlenki żelaza (Ci 77491), tlenki żelaza (Ci 77492), tlenki żelaza (Ci 77499)]

Należy pamiętać, że listy składników mogą się zmieniać lub zmieniać od czasu do czasu. Aby uzyskać najbardziej aktualną listę składników, zapoznaj się z listą składników na opakowaniu produktu, którą otrzymujesz.


W makijażu typu foxy eyes właśnie użyłam tego podkładu. Zdjęcie powyżej wykonałam klasyczną lustrzanką NIKON 5200, zdjęcie poniżej smartfonem Samsung S9+ 

Myślę, że widać bardzo dobrze jak podkład zachowuje się i wygląda na skórze.




Jak wspomniałam wyżej Skin Long-Wear Weightless Foundation SPF 15 zdecydowane wpisuje się na listę moich ulubionych podkładów i to w samą czołówkę! 

Jest to kosmetyk który swoją premierę miał już już dość dawno temu jednak ja dopiero kilka miesięcy temu go odkryłam. Jestem przekonana, że ten podkład zadowoli najbardziej wymagających konsumentów i fascynatów makijażu.

Genialny produkt!

Jestem ciekawa czy znasz już ten podkład? Daj mi koniecznie znać w komentarzu!

Zapraszam Cię także do zaglądania na mój instagram tutaj KLIK, tam będziesz ze mną na bieżąco, zobaczysz też wiele kosmetyków "w akcji". 

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

8 komentarze

  1. Z przyjemnością przygarnę ten podkład, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam drogiego podkładu. Fajnie, że jest tyle odcieni w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że jeszcze o nim nie słyszałam, a tu taki hit :) Zwłaszcza ta lekka konsystencja mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, ja takze byłam zaskoczona A podkładów mam szuflady ;)

      Usuń
  4. Uwielbiam ten podklad, obecnie juz go nie mam, ale chetnie powroce <3

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)