Korektor do brwi Delia

Autor StellaLily - piątek, 17 czerwca 2011

Delia Onyx, Korektor do brwi

Odkąd pamiętam do podkreślenia brwi używałam zazwyczaj czarnej kredki Pupa albo Vibo i szczoteczki po zużytym tuszu do rzęs. To bym mój niezbędnik od lat. Śmieszne ale prawdziwe oczywiście nie licząc pęsetki. 
No ale jak to mówią czas na zmiany... Skuszona wieloma pozytywnymi recenzjami postanowiłam wypróbować ;) Zwłaszcza, że produkt kosztuje naprawdę niewiele (ok. 12zł), więc czemu nie miałabym zaryzykować. Tym bardziej spodobało mi się to, że w tym produkcie miałabym szczoteczkę i kredkę w jednym!

Pojemność 4,5 ml

Kupiłam owe cudo i w oczekiwaniu na przesyłkę cały czas zastanawiałam się czemu to nazwali "korektorem". Cóż zwał jak zwał najważniejsze, żebym była zadowolona z efektu jaki dzięki nim uzyskam  ;)
Zapewnienia producenta (tutaj).
Produkt ma pielęgnować (bardzo ogólne pojęcie jak dla mnie), przyciemniać, odżywiać, nabłyszczać. A specjalna trójkątna szczoteczka ma sprawiać, iż korektor nakłada się szybko, precyzyjnie i przyjemnie ;-) Oferowany jest w dwóch odcieniach: czarnym i brązowym. Ja wybrałam czarny bo takiego koloru mam włoski - grube i czarne, które po latach epilacji niestety rosną jak chcą i gdzie chcą tylko nie tam gdzie ja bym chciała. Ech...





kolor czarny

Ja podeszłam do tego wszystkiego trochę jak pies do jeża... Opakowanie całkiem całkiem, przyjemnie, szczoteczka też. Bardzo poręczna. Zapach nie nachalny, szybko się ulatnia.
Sam produkt wygląda trochę jak czarna akwarela zmieszana z bardzo rzadką galaretką, taka brudna gęsta woda. Porównanie straszne ale z niczym innym mi się to nie kojarzy ;-P


brew bez korektora

z użyciem korektora

Podsumowując produkt bardzo fajny i lubię go używać, choć wg mnie nadaję się on dla osób które mają idealne brwi wymagające tylko podkreślenia kolorem i ewentualnie ujarzmienia włosków. W prawej brwi mam bliznę na której włoski mi nie rosną i tutaj niestety lepiej sobie radzi zwykła kredka. Nie wiem... Może i ma w tym też swój udział moja nieumiejętność posługiwania się ta szczoteczką, ale nie umiem ładnie "wypełnić" tego pustego miejsca i zawsze ta brew wygląda nieestetycznie (taka umazana). Podoba mi się, że tak jak obiecuje producent nabłyszcza i sprawia, że gdy zaschnie włoski są ułożone tak jak chcemy (uczesane) i ładnie się tak trzymają cały dzień, nic się nie czochra ;)

Co do pielęgnacji i odżywania, na razie po miesiącu używania nic nie zaobserwowałam. Nawet nie wiem czego mam się doszukiwać pod tymi pojęciami jeśli chodzi o brwi. Ale to mi zupełnie nie przeszkadza, najważniejsze, że nie pogarsza.
Cena adekwatna do jakości, pewnie jeszcze kupię jak to opakowanie mi się skończy.

A wy jakich używacie produktów do podkreślania brwi ?

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

4 komentarze

  1. Ja używam paletki essence i jestem z niej bardzo zadowolona! Polecam z czystym sumieniem! :)
    www.sonnaille.blogspot.com będzie mi miło jeśli zajrzysz, tym bardziej, że dopiero zaczynam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sonnaille - na pewno w wolnym czasie zajrzę na Twojego bloga ;) a paletce Essence muszę się lepiej przyjrzeć ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. kupiłam ten korektor i żałuję :/ okazało się że mam za bardzo przeżedzone brwi by go uzywac

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulakan no do rzadkich brwi to on nie specjalnie się nadaje, ja mam jedno miejsce w brwi gołe i jak pisałam kiepsko z tym sobie radzi. Do tego korektora używam teraz paletki z Catrice do brwi.

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)