Co nowego? Czyli pielęgnacja i kolorówka.

Autor StellaLily - piątek, 8 lutego 2013

Pojawiło się w mojej łazience kilka nowości. Zmieniłam a właściwie przewróciłam do góry nogami całą moją dotychczasową skrupulatnie zaplanowaną, wychuchaną i wydmuchaną pielęgnację i co... Podoba mi się ta zmiana, chyba moja skóra potrzebowała rewolucji. Szerzej o tym innym razem.
Dzisiaj kilka z nowych rzeczy...

SYLVECO Lekki Krem Nagietkowy - do tej pory używałam kilka miesięcy serum Babuszki Agafii (recenzja) i całkiem nieźle mi służyło ale zdecydowałam o zmianach i robiąc zakupy wyciągnęłam listę "chciejstw" do sprawdzenia. Używam go rano i jestem zadowolona, oby tak dalej. 

SYLVECO Krem brzozowo - rokitnikowy z betuliną - bałam się tego kremu strasznie, oj długo był na mojej liście zakupowej, bo olej z rokitnika jest okropnie pomarańczowy i bałam się zwyczajnie, że uczyni mnie mandarynką. Nic z tych rzeczy, mimo przerażającego koloru, ma bardzo bogaty skład, jest treściwy, bardzo tłusty, idealny na noc. Na pewno będzie o nim więcej za jakiś czas.

Gąbka naturalna KONJAK - skusiłam się na nią bo była akurat jakaś promocja w Ross. Używałam kilka razy powiem krótko: porażka. Po wyschnięciu potrzebuje dłuższą chwilę aby znów naciągnąć wody. Nie pomaga w oczyszczaniu skóry wcale, nazwałabym to lekkim myzianiem. W porównaniu do myjek ECO Tools, które uwielbiam i ostatnio dorwać nigdzie nie mogę to zwykłe badziewie za całkiem spore pieniądze. Nie polecam, starałam się ale niestety nie rozumiem zachwytów nad tą myjką.

Płyn micelarny TOŁPA Planet of Nature - aktualnie mój hit, wykurzył z łazienki micele Vichy, LRP, Biodermy, Bourjois czy Ziajkę. Wszystko oczywiście zużyłam ale pewnie już do nich nie wrócę. Ten jest taki jakiego szukałam, delikatny i skuteczny za dobrą cenę. Zakup spontaniczny, bez zastanowienia, po prostu pojechałam po Enfamil a wyszłam z micelem Tołpy :)

Bambusowe Rękawiczki Pielęgnacyjne EcoTools - nie używałam jeszcze. Wczorajszy zakup. Liczę, że pomogą doprowadzić moje dłonie do stanu "jako takiego".

Guerlain Terracotta - pierwszy nowy bronzer w mojej kosmetyczce od prawie dwóch lat i pierwszy kosmetyk z tej firmy. Wybrałam odcień 02, świetnie napigmentowany. Niestety trzeba uważać, żeby nie przesadzić. Przyzwyczajona do bronzera Estee Lauder uczę się na nowo korzystać z tego typu kosmetyku :P Opakowanie śliczne, poręczne. Jestem bardzo zadowolona z zakupu, godny następca Bronze Goddess Soft Matte.

Wild Rose Compact Powder KORRES Brightening / Flawless Finish w odcieniu WRP3 - szukałam jakiegos pudru do poprawek, który mogłabym nosić w torebce. No i padło na Korres, opakowanie toporne ale mocne. W zestawie gąbko-puszek (może być). Na dzień dzisiejszy śmiem twierdzić, że lepszy niż Clinique Almost Powder o którym pisałam TUTAJ. Zobaczymy co dalej czas pokaże :)

Zmywacz Sally Hansen Strengthening - odkryty 8 lat temu. Używam z przerwami i zawsze do niego wracam, jest po prostu dla mnie najlepszy. Dobijająca jest tylko cena. Pomyśleć, że kilka lat temu płaciłam za niego 1$.... 

To tak w skrócie, na konkretne recenzje trzeba będzie poczekać :)
A wy znacie te produkty, mieliście z nimi do czynienia. Jestem ciekawa spostrzeżeń. 

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

17 komentarze

  1. Jestem ciekawa pudru z Korresa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz super bloga, bardzo mi się podoba i piszesz super notki :) Ja też prowadzę bloga, ale to dopiero początki. Jak chcesz to wpadnij i gdybyś mogła to doradź mi co mogłabym zmienić lub ulepszyć:) http://weronikaa-weronikaa.blogspot.com/?zx=d25b0b6742827c49

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli pasuje Ci ten micel z Tołpy to możliwe, że micel z Be Beauty z Biedronki by Ci pasował. Nie porównywałam składów, ale producent ten sam. Często bywa, że jest to ten sam produkt :)

    Ja znam tylko KONJAK i też mam mieszane uczucia. Długo to cholerstwo schnie... Dobrze mi się tym zmywa maseczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz... Nigdy nie miałam nic z Biedronki, bo po prostu nie ma jej w mojej okolicy ale kto wie może kiedyś się skuszę. Dzięki za info.
      Co do Konjaka to ja wieszam na kaloryferze w łazience i schnie błyskawicznie, jest OK ale kiepski jest i tak.

      Usuń
  4. czekam na blizsze spotkanie z pudrem brązujacym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No no ciekawe zakupy!:) Co do płynu micelarnego to ja też mam już swojego ulubieńca jest nim http://cosme.pl/product/bielenda-esencja-mlodosci-nawilzajacy-plyn-micelarny-do-mycia-i-demakijazu-3-w-1.html i nie zamienie go na żaden inny- wszystkie mleczka i inne cuda do zmywania oczu poszły w kont ten jest rewelacyjny, w 3 sek radzi sobie ze wszystkim co zaaplikuje na oko czy twarz i buzia jest nawilżona i czyściutka! Polecam bo jak na razie jest to mój nr 1! Reszcie Twoich zakupów będę się intensywnie przyglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. te kremy z Sylveco bardzo mnie kuszą, a zmywacz jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faajne zakupy! :) Kremiki uwielbiam, odkupuję praktycznie co półtora miesiąca nowe opakowania.
    Chętnie zobaczyłabym z bliska micelka Tołpy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak się u mnie sprawdzą, mam nadzieję, że OK ;)
      Trochę długo wchłania się ten olej z rokitnika, poza tym mam wrażenia bardzo pozytywne :)

      Usuń
  8. Nie rozumiem fenomenu tej gąbki, co potwierdzasz :) ale korres to jest to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tą chwilę puder bardzo mi się podoba i działa jak należy.
      Jedno co mam mu do zarzucenia to zapach, bardzo intensywny kwiatowy:/ Na szczęście na twarzy tak nie czuć...

      Usuń
  9. mam nadzieję, że się u Ciebie ten zestaw sprawdzi :)
    poka poka Gerlę :D hyhy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mati pokażę na pewno tylko dojdę do siebie, bo póki co moje lico niewyjściowe w chorobie :/

      Ale bronzer jest cudny niesamowicie trwały, podoba mi się :)

      Usuń
  10. Krem brzozowo - rokitnikowy z betuliną z Sylveco zagościł u mnie parę m-cy temu. Nie mogę się do niego przekonać. Do twarzy średnio mi się nadaje, ale używam go do ciała na podrażnione czy przesuszone miejsca i jest lepiej. Niezastąpiony po depilacji. Jednak do twarzy nie...

    Pokaż koniecznie puder Korres, bo wisi na mojej liście :) i nie wiem, czy warto lub też nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olej z rokitnika długo się wchłania no i ten zapaszek nie zachęca :/
      Ale łagodzi i to mi się podoba :)

      Usuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)