Szukasz dobrych cieni..? Chyba mam coś dla Ciebie :) MORPHE BRUSHES Palette 35O i jesienny makijaż w miedzianych brązach

Autor StellaLily - wtorek, 1 listopada 2016

Jeśli masz bzika na punkcie cieni do powiek koniecznie zajrzyj dalej, bo dzisiaj mam cienie które  przyprawiają o szybsze bicie serca. Mowa o palecie  35 O marki MORPHE Brushes, zapraszam :)


Firma Morphe Brushes od dłuższego czasu kusi mnie swoimi produktami. Zaczęło się trywialnie bo od pędzli ale oferta jest bogata zatem było wiadomym, że na pędzlach się nie skończy. 
Na pierwszy ogień poszła paleta 35 O w ciepłych odcieniach w szczególności miedzianych brązów. Kupiłam ją na amerykańskiej stronie marki korzystając z rabatów YouTuberek także paleta kosztowała niecałe 15$.

Paleta z dość mocnego plastiku (mam nadzieję) i zapakowana w kartonik. Informacji nie ma wiele poza składem samych cieni. Nie jest zbyt ciężka i nie posiada lustra. Wydaje mi się, że powinna się sprawdzić w transporcie bez problemu.

W tej palecie mamy chyba wszystkie typy cieni bo są matowe, satynowe, perła, brokatowe, duochromy. Kolorystyka jest absolutnie przepiękna, typowo jesienna. Można nią zmalować delikatny dzienny makijaż jak i wieczorowy.

Czym się wyróżnia? Przede wszystkim pigmentacją. Nawet przy najjaśniejszych odcieniach co widać na próbkach (dziękuję Stella za pomoc :*) cienie są widoczne a nałożone były bez bazy. W swoich zbiorach mam cienie wielu marek m.in. MAC, Estee Lauder, Urban Decay, Too Faced, Zoeva, Sleek czy Anastasia Beverly Hills i muszę przyznać, że z tymi pracuje się wyjątkowo świetnie. Są niesamowicie drobno zmielone, miałkie, nie pylą bardziej niż inne a wręcz powiedziałabym, że mniej niż np. UD czy MAC. Rewelacyjnie się blendują i można nimi łatwo budować kolor. Oczywiście jak w większości marek formuła pojedynczych cieni nieco różni się od siebie i jedne są bardziej kremowe od innych. Jednak nawet matowe są "jak masełko".

Jeśli chodzi o trwałość to ja zawsze używam bazy pod cienie. W moim przypadku to jest baza NARS Pro-Prime, Laura Mercier EyeshadowBase, Too Faced Glitter Glue lub Catrice. Na każdej z tych baz cienie trzymały się tak samo dobrze a makijaż oka był w stanie idealnym aż do demakijażu. 

Wielkość pojedynczego wkładu jest równa z wkładem cienia MAC. Z tym, że cena zdecydowanie niższa a jakość Morphe wg mojej opinii nieporównywalnie lepsza. Wiem, że cienie tej firmy można znaleźć także w polskich internetowych sklepach więc zachęcam do poszukiwań bo naprawdę warto.




Swatche były robione w sztucznym świetle przy lampie pierścieniowej.













Na koniec szybki makijaż w miedzianych odcieniach. Ponadto w makijażu użyłam:
- podkład INGLOT HD 74
- ABH Dipbrow Pomade Dark Brown
- NARS Pro - Prime Base
- RCMA No-color powder
- tusz MF Masterpice Max
- Kat von D Contour Palette
- Helena Rubinstein Magic 01
- Dior Pure Color Blush 02 Pink Kiss
- Sleek Highlighting Palette Solstice
- pomadka Colour Pop Ultra Satin Lip w odcieniu Alyssa

Zapraszam także do zaglądania na mój: 


INSTAGRAM    ||    Facebook    ||    Bloglovin'

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

32 komentarze

  1. moje kolory!!! :-) zaobserwowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje miło mi i zapraszam częściej :)

      Usuń
  2. Kolorystycznie moja ale za duża ta paletka ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale śliczne ma kolorki, piękny make up :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iście jesienna i dziękuję bardzo :)

      Usuń
  4. Marzy mi się ta paletka:)
    Piękna z Ciebie kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam i niezmiernie mi miło :)

      Usuń
  5. Ty to zawsze coś znajdziesz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah Ty Wiesz, że u mnie zawsze niestandardowo ;)

      Usuń
  6. Mogłabyś podać link do strony? +Link do filmiku od której youtuberki "zgarnęłaś" ten kod. Czę się właśnie na jakąś większą paletką cieni i kolorystycznie urzekła mnie kolorystyka Makeup Revolution Flawless, jednak nie znalazłam rzetenej opinii. Kusi mnie również piękny wygląd paletki Fortune Favours The Brave, koory są cudowne ae podobno nie przekłada to się na efekty jakie pojawiają się na oczach po nałożeniu cieni. Szczerze mówiąc zakochałam się w barwach ostatnich rzędów plety zaprezetowanej przez Ciebie i poprostu czuję potrzebę ich posiadania. Są cudowne, ale 22$ to bardzo dużo jak na moje mozliwości finansowe wolałabym znaleźć gdzieś taniej. Poza tym bardzo podoba mi się prezentacja produktu, to w jaki sposób przedstawiasz przydatne informacje. Masz opinię na temat dwóch palet o których wcześneij wspomniałam? Polecasz jakieś inne palety cieni, które są w przystępnej cenie lub droższe, a które warto zainwestować ną są naprawdę wysokiej jakości? Chodzi mi o to by zawierały cienie błyszczące, satynowe jak i matowe ale w kolorach w których można zrobić dzienny jak i wieczorowy lub mocniejszy makijaż. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nikim nie współpracuje wiec nie podaję daję sugestie gdzie szukać;) czesto Jaclyn Hill czy Kathlinlights dają kody rabatowe na stronę MorpheBrushes.com Ja ją kupilam kilka miesięcy temu wiec są już nieważne. A wspomnianych przez Ciebie palet niestety nie znam:/

      Usuń
    2. Mogę pomóc jeśli chodzi o paletę Flawless - cienie są małe (wielkość monety 50gr), maty nie są zbyt dobrze napigmentowane (cały górny rząd tych jasnych wygląda tak samo), błyszczące mają dobrą pigmentację (chociaż słyszałam, że to nie jest żaden niesamowity wyczyn - trudniej znaleźć kiepskie cienie tego typu niż dobre), maty z brokatem są kiepskie, osypują się + brokat znika z powieki. Osobiście żałuję zakupu tej palety - nie jestem w stanie jej zużyć ze względu na zbyt dużą ilość cieni, a jednocześnie brakuje kolorów służących do roztarcia załamania powieki (jak np karmelowy, rozbielony rudy itp).

      Usuń
    3. Dziękuję za wsparcie info. :)

      Usuń
    4. Dziękuję Wam za odpowiedz. :)

      Usuń
  7. Piękne kolory, chociaż paletka dla mnie trochę zbyt duża, rzadko maluję oczy i mam już sporo cieni, więc bym nie wykorzystała jej potencjału ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne kolorki!
    Nawet nie wiedziałam, że Morphe ma takie tanie cienie. Zawsze widziałam je na stronach polskich pośredników i cenami odstraszali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja wolę kupować bez pośredników:)

      Usuń
    2. Tak też robię :)
      Ale czasami się nie da...

      Usuń
  9. Bardzo ładne kolorki, no i pigmentacja.Słyszałam wiele dobrego na YT o tej palecie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakość lepsza od Mac? Brzmi aż nieprawdopodobnie, ale w takim razie muszę się za nimi rozejrzeć w UK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nieprawdopodobnie? Wg mnie cienie MAC nie są specjalnie dobre raczej przeciętne. A za paletą polecam się rozejrzeć;)

      Usuń
    2. A na moich oczach Mac wypada najlepiej, kolory Mac podobaja mi się najbardziej i za każdym razem, gdy uzywam cieni Mac dostaję komplementy :) Jednak przyznaję, że od jakiegoś czasu nie kupuje juz kolejnych cieni, więc być może jestem do tyłu :)

      Usuń
    3. Super, że masz swoich ulubieńców. Ja nadal poszukuję tych naj, naj mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda ;)

      Usuń
  11. Piękne kolory :) aż jestem w szoku, że wcześniej nie wiedziałam o jej istnieniu! :O

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolory cudowne, skład już nie dla mnie ale dalej się zachwycam kolorami ! :)

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)