Lioele Triple The Solution BB Cream + Makeup Sleek Sunset i Au Naturel

Autor StellaLily - niedziela, 23 października 2011

Tak sobie pomyślałam, że dawno już nie było żadnego makijażu, więc dzisiaj pokazuję to co aktualnie w tej chwili mam na buzi. 
W tym sezonie w makijażu znajdziemy przydymione ciemne oczy w kolorach brązu, czerwieni z kolorowym akcentem. Zainspirowana sama postanowiłam coś takiego stworzyć także poniżej na zdjęciach efekty dzisiejszej weny twórczej :P

Poza tym postanowiłam wypróbować dzisiaj Lioele Triple The Solution BB Cream. Muszę powiedzieć, że ze wszystkich dotychczas używanych przeze mnie kremów ten jest najbardziej kryjący. Działa jak kamuflaż, którym możemy przykryć naprawdę spore niedoskonałości wg mnie w 95%. Zaskoczyło mnie w nim to, że w przeciwieństwie na przykład do Skin 79 tego zupełnie nie odczuwam na twarzy mimo, że jest dość treściwy. Bardzo ale to bardzo podoba mi się kolor, zero różowych tonów, śliczny jasny beżowo-żółty odcień. Krem daje wykończenie satynowe. Ja nakładałam go pędzlem typu flat top Hakuro H51 i wystarczyła naprawdę niewielka ilość by krem pokrył wszelkie niedoskonałości.

Po tym jak zobaczyłam efekt na twarzy powiedziałam: wow... Efekt mnie naprawdę zadowolił, zero podkreślonych skórek, nareszcie! A muszę dodać, że jestem w trakcie używania serum migdałowego z BU więc mega suche skórki na całej twarzy mi nie obce... Trwałość zadowalająca, makijaż mam od rana, więc już ok. 5h minęło i nadal wygląda ładnie.


No i teraz nie wiem czy przeklinać tę próbkę czy dziękować losowi, że wpadła w moje posiadanie... Oj kusi mnie kusi zakup pełnowymiarowego opakowania ale biorąc pod uwagę cenę tego kremu nawet na eBay'u to spory wydatek. Druga sprawa to obawa o zapychanie, podrażnienia z jakimi miałam do czynienia po BB kremach. Trudno tu to ocenić po użyciu jednej próbki. Mimo to faktem jest, że krem spodobał mi się i to bardzo.

A teraz makijaż ...

Było już na moim blogu sporo o cieniach Sleeka, było o Au Naturel, połączeniu Monaco i Au Naturel czas na Sunset i Au Naturel. Wydaje mi się także, że kolory cieni w paletce Sunset idealnie pasują do jesiennych trendów.

Cienie użyte w makijażu:



Bardzo podoba mi się to, że w paletce Au Naturel poprawili jakość czarnego cienia. Jest mocniej napigmentowany niż w Sunset i bardziej kremowy. Cienia z Sunset używam już tylko jako eyelinera mieszając go z Duraline Inglota. Do cieniowania on się nie nadaje, robi straszne plamy. Choć czerń z paletki Nude też wymaga sporej pracy by efekt był zadowalający.


Światło sztuczne i naturalne.



Na ustach mam pomadkę Clarins Lip Colour Tint w kolorze brzoskwiniowym Frosted Peach. Delikatna z odrobiną połysku, fajnie nawilża, rewelacyjnie się rozprowadza, jak masełko i wg mnie świetnie współgra z tym makijażem. Do tego ślicznie pachnie owocami. Jedno co mnie w niej drażni to akurat ten odcień ma lekko wyczuwalne drobinki...



Użyte kosmetyki:
Twarz:
  • Lioele Triple The Solution BB Cream
  • Estee Lauder Bronze Goddess Soft Matte Bronzer
  • E.L.F. HD Powder
  • Puder matujący Lily Lolo Flawless Matte
  • Rozświetlacz Physicians Formula Beige Pearl (moja recenzja)

Oczy:
  • Tusz Max Factor Masterpiece Max w kolorze czarnym
  • Baza pod cienie ArtDeco
  • Brwi i oczy cienie Sleek Sunset i Nude Au Naturel
  • Eyeliner: Czarny cień plus Inglot Duraline
  • Korektor Skin 79 The Oriental BB, Line Cover BB Cream Plus

Usta:
  • Pomadka Clarins Lip Colour Tint, Frosted Peach #17

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

4 komentarze

  1. Tez mnie kusi ten BB, ale troche drogi :) Chociaz z tego co widzialam no to jest po 50 ml :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym mieć jakiś krem BB, ale boję się, że będzie mnie zapychał. Moja cera ma do tego skłonności. Jak na razie używam podkładu mineralnego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Monikaa: No właśnie szkoda, że taka duża pojemność bo wolałabym połowę tubki za połowę ceny :P

    Lissa: BB kremy mają tak naszpikowane składy, że trudno o taki który by nie zapychał na 100%. Ja na co dzień tez preferuję minerały.

    simply_a_woman: dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)