Czy VICHY próbuje zrobić ze mnie durnia?

Autor StellaLily - niedziela, 5 sierpnia 2012


W aptece rzadko robię  zakupy kosmetyczne. Zazwyczaj zamawiam tylko mleko Enfamil Premium dla moich dziewczyn. No ale dzięki temu, że zamawiam to mleko w kartonie znajduje zawsze stos próbek, które nie ukrywam przeglądam dość dokładnie :)

Oto co znalazłam jakiś czas temu i tak dumałam o co chodzi...

Ulotka reklamowa kosmetyków Vichy seria Normaderm, którą swoją drogą stosowałam nie przesadzam kilkanaście lat temu :P Wtedy nie wzbudziła we mnie większych emocji poza tym, że odchudziła mój portfel :/

Fragment treści z papierowej ulotki...
A oto co znalazłam po odklejeniu próbki od papieru...


Naprawdę pierwsza moja myśl to, że ktoś ma mnie za kompletnego durnia który nie potrafi czytać....?! A może to nie ten sam składnik hhmmm...  
Reszty składu nie będę komentować...

  • Udostępnij:

Wpisy, które mogą Cię zainteresować

27 komentarze

  1. o raaany... nic dziwnego, że we Francji Vichy stoi na niskich półkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, ceny mają tez nie niskie, ale to akurat jak wszystko tutaj

      Usuń
  2. Żeby jeszcze był gdzieś na końcu składu... a tu sam początek. Ja się lubię czepiac i przeważnie piszę do firm. Nie wiem czy to coś daje, ale ja mam satysfakcję, że zabrałam głos.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieładnie. Jakby był na końcu to jeszcze coś innego, a tak..

    OdpowiedzUsuń
  4. To niestety nie pierwszy taki przypadek ze strony firm kosmetycznych. A później uciera się, że te kosmetyki są dobre bo nie zawierają alkoholu...a w składzie na który nie każdy patrzy widzimy coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś wydawało mi się, że to firma której można zaufać ...

      Usuń
  5. Dzieje się tak, ponieważ większość ludzi nie patrzy na skład ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmy wykorzystują naszą bezmyślność...

      Usuń
  6. ogolnie to jak sobie pomysle, to dosc czesty przypadek, ze podaja na opakowaniu "brak %" a w skladzie jak najbardziej mozna znalezc i to na samym poczatku :]

    OdpowiedzUsuń
  7. O, tego bym się nie spodziewała

    OdpowiedzUsuń
  8. A może Vichy zmieniło skład ? Przeszłabym się do apteki i sprawdziła skład pełnowymiarowego opakowania.
    Vichy jak większość firm widzi ,że czas alkoholu i parabenów powoli mija

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesz chyba zapytam kiedyś przy okazji... A co mi tam ;)

      Usuń
  9. Ja dośc często używam żelu Normadermu do demakijażu i nie narzekam. Nawet nie wiem czy ma alkohol w składzie. Nie wysusza mnie, nie podrażnia natomiast "czyści" jak nic innego.

    OdpowiedzUsuń
  10. No świetnie, ale ściema! Najgorsze, że ostatnio to jakaś norma... Wiedzą, że ludzie zaczęli patrzeć na składy i zaczynają ściemniać. Reklama dźwignią handlu... Ja u siebie też wzięłam "pod lupę" ten zwykły krem z nivea rownież rzekomo produkowany z naturalnych składników itp., tylko jakoś analiza składu pokazuje, co innego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ludzi czyta opis na pudełeczku skład tylko świadomy konsument a takich jest nie wielu...

      Usuń
  11. No cóż...to zasada jest w sumie prosta, nie ufać marce tylko własnej wiedzy i doświadczeniu :)
    p.s. nigdy nie lubiłam Vichy :P

    pozdrawiam karinam6

    OdpowiedzUsuń
  12. Napisz do nich! Niezła ściema...

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Mamo Stelli i Livii,

    Przede wszystkim chcemy przeprosić za zaistniałą sytuację. Sprawdziliśmy materiały jakie zostały wyprodukowane w związku z produktem Normaderm Vichy.
    Niestety w jednej z broszur pojawił się błąd drukarski.
    Prawdą jest, że Normaderm zawiera alkohol, tym niemniej jego stężenie zostało przetestowane na skórze wrażliwej pod kontrolą dermatologiczną. Zapewniamy, że jest skutecznym produktem zwalczającym niedoskonałości skóry.

    Mimo ogromnego zaangażowania z naszej strony i dbałości o rzetelne i poprawne informowanie konsumentów czasami może się zdarzyć zwyczajna ludzka pomyłka. Dołożymy wszelkich starań, aby podobna sytuacja nie miała miejsca w przyszłości.
    Będziemy jednocześnie wdzięczni za przekazywanie nam ewentualnych uwag czy sugestii nie tylko odnośnie samych produktów Vichy – takie informacje pomagają nam zmieniać się dla naszych konsumentów.

    Mamo Stelli I Livii, dziękując Ci za zwrócenie uwagi na ten błąd będziemy się z Tobą kontaktować mailowo.
    Doceniamy Twoją wnikliwość i spostrzegawczość.
    Jeśli ktokolwiek z naszych konsumentów poczuł się tą informacją wprowadzony w błąd, bardzo prosimy o kontakt z naszym działem konsumenckim – będziemy starali się wyjaśnić każdą sytuację indywidualnie.

    Z naszym Działem Konsumenckim Vichy można się skontaktować poprzez zakładkę zgłoszeniową http://www.vichyconsult.pl/Contact.aspx lub telefonicznie 801 140 140 (całkowity koszt rozmowy jak za jeden impuls).
    Pod tym numerem telefonu od poniedziałku do piątku, w godzinach 13:00 – 17:00 można się również skontaktować z naszymi dermatologami, którzy służą swoimi poradami i odpowiedzą na pytania odnośnie prawidłowej pielęgnacji skóry.

    Pozdrawiamy serdecznie
    Vichy

    OdpowiedzUsuń

Ślad w postaci komentarza jaki zostawisz po sobie jest dla mnie dowodem na to, że blog i treści w nim zawarte są ciekawe i godne uwagi. Dziękuję wszystkim za każde słowo czytam je z przyjemnością :)